Podkarpacie - widok na dolinę Sanu

You are here

Podkarpacie - widok na dolinę Sanu

... weekendy pociągowi "Wojak Szwejk" zajrzałem jeszcze w ulubiony Beskid Niski, ale tym razem w podkarpacką część. Na jesień zostały Bieszczady, by znów zobaczyć tę słynną, bieszczadzką ferię barw. A na początek rowerowej przygody na szlaku Green Velo wybrałem odcinek szlaku położony najbardziej na południe, łączący piękne miasta dawnej Galicji - Przemyśl i Rzeszów, biegnący pierwszymi górskimi dolinami koło opuszczonych cerkwi i z moimi modyfikacjami mający długość około 180 kilometrów. W Dolinie Sanu na Pogórzu Dynowskim Już pierwsze kroki postawione na przemyskiej ziemi wystarczają, by zachłysnąć się galicyjskim klimatem miasta. Odnowionego pięć lat temu budynku dworca kolejowego w Przemyślu nie powstydziłoby się żadne europejskie ...

Zobacz więcej: Szlak Green Velo na Podkarpaciu. Z Przemyśla do Rzeszowa.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Ubezpieczenie rowerzysty i roweru
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Przyczepki i sakwy rowerowe
Szlaki rowerowe w Niemczech

... ie sami niekończące się pozycje w lewym menu. Znajdziecie tam nawet szczegółowe wskazówki o leżących w gminie Krzywcza obiektach na trasie Green Velo. Nieczynna cerkiew w Krzywczy Piękne cerkwie w Piątkowej i w Uluczu Jednym z najpiękniejszych, najbardziej klimatycznych miejsc podczas mojej wycieczki po Green Velo była cudna cerkiew św. Dymitra w Piątkowej. Na co jednak uniwersalne piękno i ponadwiekowa klasa około 300-letniej, nieczęstej w Polsce trójdzielnej kopułowej konstrukcji, skoro wykonawca remontu (!) wiesza w jej centralnym miejscu baner ze swoją reklamą? Wstydź się, panie Buliński z Jarosławia. I choć w zarośnięty po pas cmentarz trudno się zagłębić z obawy przed żmijami, miejsce mnie zupełnie zachwyca. Bardzo żal, że taki piękny...

Podkarpacie - widok na dolinę Sanu

Podkarpacie - widok na dolinę Sanu

... ch po Green Velo nie pokazuje się tego miejsca. Cerkiew św. Dymitra w Uluczu Jeszcze jednym pięknym, choć będącym niestety w fatalnym stanie, obiektem sakralnym na trasie jest neogotycki kościół w Wołodzi. Stanowiący jedną z pamiątek po prężnej, zamieszkałej w 90% przez ludność ukraińską, wsi kościół, a raczej kaplica grobowa rodu ostatnich właścicieli Wołodzi, jest dzisiaj dość smutnym świadectwem płynącego czasu. A szukając miejsca do zdjęcia prawie nie nadepnąłem na cierpliwą kurę bażanta, zapewne chroniącą swoim ciałem pisklęta. W takich miejscach warto też uważać na żmiję zygzakowatą. Kościół-kaplica w Wołodzi Malowniczy szlak Green Velo za Dynowem Najefektowniejszy, najprzyjemniejszy odcinek tego fragmentu pod...

Przeczytaj wszystko: Szlak Green Velo na Podkarpaciu. Z Przemyśla do Rzeszowa.

Ostatnie relacje z tras rowerowych