Park Narodowy Apeninu Toskańsko-Emiliańskiego

You are here

Park Narodowy Apeninu Toskańsko-Emiliańskiego

... tnie wyremontowanym, a może wręcz nowo postawionym obiekcie jesteśmy sami, a właściciel ze szczęścia że ktoś go odwiedził częstuje nas całą zawartością lodówki? Tamtego wieczora w miejscowej pizzerii na rachunku nie znaleźliśmy nawet "obowiązkowej" pozycji - coperto za obsługę i nakrycie stołu. Jaki dowód lepiej zaświadczy o niewielkiej popularności turystycznej tej części Emilii-Romanii? Trattoria Da Berto w Monchio delle Corti Może jeszcze to, że nawet przez aplikację popularnego serwisu noclegowego nie byliśmy w stanie znaleźć miejsca noclegowego na kolejną noc. Tu nie ma ich tyle! Na szczęście jedno ze znalezionych przez Google Maps miejsc miało wolne pokoje. I tak trafiliśmy do pokojów wynajmowanych nad jedną z dwóch knajpek w Monchio...

Zobacz więcej: Emilia-Romania i Apeniny. Włochy na rowerze.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Internetowy sklep rowerowy
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Rowery turystyczne

... rzez miejską informacją turystyczną w Bolonii stanowią na pewno oryginalny element miejskiej historii, choć widok wypływających nieczystości z jednej z małych rur nie zawsze budzi dobre skojarzenia. Wszystkie wygodne miejsca obserwacyjne, w tym to najbardziej znane z niewielkim okienkiem przy Via Piella, wskazuje na przejrzystej mapce miejska broszura informacyjna. Bolonia - na dole sklep, u góry restauracja Dziesięć dni pobytu w Emilii-Romanii to za mało Włosi mają swój sposób na życie i nie wydaje się, by chwilowy kaprys turysty z jakiegoś mało dla nich znaczącego kraju miał mieć dla nich wtedy jakiekolwiek znaczenie. A my, trwając w swoich wyjazdowych zwyczajach i mając wcześniej wytyczoną trasę nie raz spędzaliśmy czas czekając na koniec cod...

Park Narodowy Apeninu Toskańsko-Emiliańskiego

Park Narodowy Apeninu Toskańsko-Emiliańskiego

... j naszej podróży pośpiech był ostatnim czego szukaliśmy. Niewielkie dystanse, częste przerwy w przydrożnych barach, cieszenie się piękną pogodą (w Polsce było w tym czasie zimno i mokro), rozkoszowanie niesamowitymi smakami - chyba pierwszy raz z rowerowej wyprawy urządziliśmy wyjazd w klimacie tak bliskim znaczeniu slow travel. Z zakładanych pięciu dni jazdy, wyszło siedem. I jeszcze dodatkowe dni przerwy. Nawet pisząc ten artykuł co chwilę zauważam, że nie zobaczyliśmy wielu z planowanych miejsc. Że nie napisałem nic o pięknej Modenie, sympatycznej Piacenzy na koniec trasy. O efektownych zamkach, mijanych sadach pełnych drzewek, uginających się pod ciężarem brzoskwini, gruszek, nektarynek. Ale czy inna forma podróży po Włoszech nie jest odbieraniem sobie...

Przeczytaj wszystko: Emilia-Romania i Apeniny. Włochy na rowerze.

Ostatnie relacje z tras rowerowych