Palazzo Re Enzo w Bolonii

You are here

Palazzo Re Enzo w Bolonii

... acienionych krużganków budzić podróżniczą wyobraźnię. Kanał biegnący pod Bolonią Mała Wenecja w wielkiej Bolonii Wśród wielu miejsc w Bolonii które polecają przewodniki są też malownicze kanały ukrywane między wysokimi budynkami. Stanowiące wieki temu część systemu komunikacji miasta kanały można dzisiaj oglądać zaledwie w kilku miejscach w mieście. Polecane nawet przez miejską informacją turystyczną w Bolonii stanowią na pewno oryginalny element miejskiej historii, choć widok wypływających nieczystości z jednej z małych rur nie zawsze budzi dobre skojarzenia. Wszystkie wygodne miejsca obserwacyjne, w tym to najbardziej znane z niewielkim okienkiem przy Via Piella, wskazuje na przejrzystej mapce miejska broszura informacyjna. Bolonia ...

Zobacz więcej: Emilia-Romania i Apeniny. Włochy na rowerze.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Rowery turystyczne
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe

... uboczu drogach rowerowych wyjeżdżaliśmy z okolic Modeny w stronę Apeninów. Gwarna uliczka w Bolonii Na koniec znowu piękna Bolonia Na koniec była znowu Bolonia, gdzie tym razem na spokojnie, z przewodnikiem w ręku, oglądaliśmy miasto. Biada temu, kto zwiedzając w pośpiechu "zaliczy" wspomnianą wcześniej bazylikę Santo Stefano nie przechodząc przez niewielkie drzwi na lewej ścianie, by zobaczyć aż cztery niezwykłe świątynie, stojące obok siebie. Na miasto warto spojrzeć z jednej dwóch charakterystycznych wież, jakie ostały się z setek, które niegdyś zbudowano. Niestety, wymóg wcześniejszej rezerwacji i brak biletów nam w tym nie pomógł. Na połączonych Piazza Maggiore i Piazza del Nettuno wypiliśmy ostatnią kawę w Emilii-Romanii, żegnaj...

Palazzo Re Enzo w Bolonii

Palazzo Re Enzo w Bolonii

... eniny z naszego wyprawowego horyzontu zniknęli inni turyści i Emilia-Romania pokazała prawdziwe Włochy. Rowerem przez szczytowe partie Apeninów Przyjemne i bezpieczne włoskie drogi Planując wyjazd obawiałem się głośnych motocykli, sznureczków kamperów i mnóstwa samochodów osobowych, czekających na możliwość wyprzedzenia wolnego rowerzysty. A tymczasem obecność samochodów na drogach istotnie odczuwaliśmy wyłącznie w centrach miast i na jednym, kilkunastokilometrowym zjeździe drogą regionalną z Apeninów do Parmy. Więcej - ani z zeszłorocznego wyjazdu do Trentino, ani z naszej wcześniejszej wyprawy przez Alpy nie przywieźliśmy tak pozytywnej opinii o włoskich kierowcach. Byliśmy zawsze traktowani wyjątkowo dobrze, wyprzedzani z dużym margines...

Przeczytaj wszystko: Emilia-Romania i Apeniny. Włochy na rowerze.

Ostatnie relacje z tras rowerowych