Okolice przełęczy Falzarego

You are here

Okolice przełęczy Falzarego

... polsko-katalońską parą, z którą... jedziemy za rok do Gruzji ;-) Na uliczkach Bergun spotkalismy dwie przesympatyczne panie-podróżniczki z Francji, z którymi kilkadziesiąt minut rozmawialiśmy o naszej podróży i Polsce. Zaimponował nam ilością bagażu, jaki wwiózł na Albulę, sakwiarz z Niemiec. A to był dopiero początek jego podróży. Po swojsko brzmiącym 'ahoj' poznaliśmy w dolinie Innu czworo sympatycznych rowerzystów z Zaolzia - ciekawe, czy potem też mieli wciąż tylko z górki? I Polaków z Krakowa i Poznania z kempingu w Cortinie też pozdrawiamy! Na kempingu w Molbrucke wiele ciekawego o drogach rowerowych w Niemczech i Austrii zdradził nam inny niemiecki sakwiarz. Z sakwami Sport Arsenal przez Dolomity Dzięki Agato i Emilu za pomoc logistyczną...

Zobacz więcej: Alpy Wschodnie na rowerach. Dolomity, Alpy Szwajcarskie i austriackie.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Trasy rowerowe w Niemczech
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe

... jowej zimą ścigają się narciarze biegowi w Pucharze Świata. A gdzieś w oddali na południu majaczą Dolomity w prowincji Trentino, a na wschodzie podróżnicza wyobraźnia widzi świetne na rower Alpy Julijskie. Masyw Marmolady z podjazdu pod Passo di Valparola W alpejskich dolinach nie sposób było nie zauważyć i nie poczuć wagi, jaką przykłada się do rolnictwa. I to w każdym z odwiedzanych przez nas państw: w Szwajcarii, we Włoszech i w Austrii. To co u nas coraz częściej wydaje się powodem zażenowania, w Alpach traktuje się na porządku dziennym - to element tradycji, ale i... biznesu. I tak nie raz swojskie zapachy przenosiły nas do mijanych obór czy pastwisk, nic sobie nie robiąc np. z faktu niedalekiej lokalizacji hotelu czy pensjonatu. Pastwisk...

Okolice przełęczy Falzarego

Okolice przełęczy Falzarego

... Cierpliwość kluczem do roweru w Alpach Myli się ten, kto myśli, że do pokonania alpejskich podjazdów potrzebna jest nadludzka kondycja czy siła. Najważniejszą dla nas okazywała się cierpliwość, która pozwalała na spokojną jazdę pod kolejne górskie serpentyny, choć często nawet tempem pieszego, oraz cieszenie się naprawdę wyjątkowymi widokami wokół. Paradoksalnie, szybkie zjazdy z wysokich przełęczy odbierały wyprawie wrażeń poznawczych. Zamiast rozglądać się po okolicy, ważniejsza była obserwacja, czy zza ciasnego zakrętu nie wyjeżdża zbyt szeroko samochód. Stawaliśmy więc co chwilę i cieszyliśmy się chwilą. Droga przez Szwajcarski Park Narodowy 500 kilometrów po wydzielonych drogach rowerowych Prawie 2/3 długości (niecałe 5...

Przeczytaj wszystko: Alpy Wschodnie na rowerach. Dolomity, Alpy Szwajcarskie i austriackie.

Ostatnie relacje z tras rowerowych