Ogród Józefa Chełmowskiego

You are here

Ogród Józefa Chełmowskiego

... umiennie lekcję z marketingu w turystyce - efekt na piątkę. Rowerowa jesień w Borach Tucholskich Bory Tucholskie jak Bornholm Kaszubska Marszruta okazała się dla mnie zarówno rozpoczęciem, jak i zakończeniem rowerowego, podróżniczego sezonu. I mimo, że staramy się nie wracać w te same miejsca, to wygląda na to, że została nam przynajmniej jeszcze jedna wizyta by zaliczyć pozostałe szlaki. Jedna niedługa, trzydniowa pętla jaką przejechaliśmy w listopadowy weekend to za mało, by nacieszyć się wszystkim, co Marszruta oferuje. Kiedyś chciałem, by Kaszuby były choć trochę jak Bornholm, by stworzono turystom choćby namiastkę takich warunków, jakie znaleźć można na duńskiej wyspie. I się doczekałem! Trzymajmy wszyscy kciuki, by wiosna przynios...

Zobacz więcej: Kaszubska Marszruta. Bory Tucholskie na rowerze.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Rowery turystyczne
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe

... utwardzanej, szutrowej nawierzchni w lasach. Dziś już nie jestem przekonany, że asfaltowa byłaby lepsza. Podczas naszej jesiennej podróży istniejąca nawierzchnia zapewniała oponom dobrą przyczepność, czego trudno byłoby oczekiwać po nawierzchni asfaltowej, przysypanej warstwą liści. Wbrew obawom kolarzy nawierzchnia szutrowa jest wciąż twarda i równa, opierając się na razie erozji. Jej prawdziwym, poważnym testem będzie jednak nadchodząca zima i towarzyszące jej mrozy. W pewnym sensie "naturalna" nawierzchnia współgrała także z obrazem przyrody wokół i niewątpliwie poprawiała wrażenia estetyczne. Na rowerowej drodze przed Drzewiczem W dwójnasób można też widzieć kwestię ginącego krawężnika na leśnych odcinkach. Nas z jednej strony zachwy...

Ogród Józefa Chełmowskiego

Ogród Józefa Chełmowskiego

... ej warstwą liści. Wbrew obawom kolarzy nawierzchnia szutrowa jest wciąż twarda i równa, opierając się na razie erozji. Jej prawdziwym, poważnym testem będzie jednak nadchodząca zima i towarzyszące jej mrozy. W pewnym sensie "naturalna" nawierzchnia współgrała także z obrazem przyrody wokół i niewątpliwie poprawiała wrażenia estetyczne. Na rowerowej drodze przed Drzewiczem W dwójnasób można też widzieć kwestię ginącego krawężnika na leśnych odcinkach. Nas z jednej strony zachwycał, bo w wielu miejscach wchłonięty przez las, czy przysypany liśćmi, pozwalał zapomnieć, że jedziemy po drodze stworzonej przez człowieka. Z drugiej strony - uniemożliwiał bezpieczną jazdę obok siebie po zmroku, lub gdy niezbyt szeroka przecież droga rowerowa zac...

Przeczytaj wszystko: Kaszubska Marszruta. Bory Tucholskie na rowerze.

Ostatnie relacje z tras rowerowych