Oczami wroga - Muzeum Ziemi Leżajskiej

You are here

Oczami wroga - Muzeum Ziemi Leżajskiej

... cią powierzchni rynku. A przecież mogłoby być jak w Sandomierzu, gdzie rynek jest dla ludzi, nie dla aut. Zabytkowa kareta na łańcuckim rynku Od tych samych wrażeń zaczynam następnego dnia zwiedzanie ciekawego Leżajska. Trudno mi znaleźć miejsce, gdzie mógłbym zrobić zdjęcie rynku nie mając na pierwszym planie samochodów, parkujących wzdłuż rynkowych ulic, zastawiających spory jak na takie miejsce parking. Albo stojących w korku na rondzie na środku placu, co utrwaliło nawet satelitarne zdjęcie w mapach Google. Rozumiem, że trudno rynek zamknąć przed samochodami zupełnie. Ale dlaczego dodatkowo pozwalać im opanowywać te najbardziej wrażliwe i najbardziej potrzebne mieszkańcom (i turystom, by zachwycić się miastem) miejsca przez organizację par...

Zobacz więcej: W Łańcucie i w Leżajsku. Podkarpackie Green Velo.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Rowery turystyczne
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Internetowy sklep rowerowy

... ich Żydów. Wnętrze ohelu w Leżajsku Muzeum piwa i Ziemi Leżajskiej A gdzieś pośrodku, między tymi tak różnymi od siebie miejscami, w zabudowaniach Dworze Starościńskiego mieści się Muzeum Ziemi Leżajskiej. Główny budynek mieści ekspozycję etnograficzno-zabawkarską i ekspozycję poświęconą historii regionu. W stojącym obok mniejszym budynku mieści się ekspozycja browarnicza, w praktyce będąca muzeum leżajskiego browaru. Po muzeum, prezentującym zarówno eksponaty z dawnego, jak i współczesnego procesu warzenia piwa, oprowadza zaangażowany pracownik sypiąc z rękawa ciekawostkami na temat pracy leżajskiego browaru. Kolekcjonerów na pewno zachwycą komplety etykiet piwnych z Leżajska, a także komplety puszek i butelek z leżajskim piwem. Do z...

Oczami wroga - Muzeum Ziemi Leżajskiej

Oczami wroga - Muzeum Ziemi Leżajskiej

... Niezwykły grób cadyka Elimelecha Na drugim końcu Leżajska, niedaleko rynku, znajduje się miejsce zupełnie odmienne. Zamiast klasztornego gwaru - cisza leśnego cmentarza, zamiast przepychu ornamentów - zimna wręcz prostota. To ohel cadyka Elimelecha - niski biały budynek mieszczący w głównym pomieszczeniu macewę cadyka zamkniętą w złotej klatce. Zupełnie zaskakuje mnie refleksja, że budynek jest otwarty, że w środku znajduje się wiele ot tak leżących przedmiotów religijnego kultu, jednak najbardziej porusza panujący w środku nastrój. Paląca się cicho świeczka, chłód gołych ścian, rozsypane karty modlitewnika, wszystko podkreślone hebrajskimi napisami wokół. To jeszcze jedno niezwykłe, mające być nawet najpopularniejszym ohelem w Europie, miejsce,...

Przeczytaj wszystko: W Łańcucie i w Leżajsku. Podkarpackie Green Velo.

Ostatnie relacje z tras rowerowych