Nadchodząca burza w Dolomitach

You are here

Nadchodząca burza w Dolomitach

... jest częścią tych powszechnie znanych Dolomitów, lecz Alp Retyckich. Tu geografowie są zgodni. Jednak już na drugim brzegu Adygi ścierają się dwa punkty widzenia. Geografowie niemiecko-austriaccy w podziale Alp Wschodnich według Alpenverein pasmo górskie położone na wschód od Trydentu nazywają Alpami Fleimstalskimi, niebędącymi częścią Dolomitów. A tymczasem Włosi w klasyfikacji SOIUSA widzą tam Dolomiti di Fiemme, należące do Dolomitów. Na szczęście wszystkich połączyła UNESCO, która umieszczając w 2009 roku Dolomity na liście światowego dziedzictwa, w jednym wpisie zawarła aż 9 wybranych obszarów z Dolomitów i okolic, w tym właśnie efektowne Dolomiti di Brenta z prowincji Trentino. Serpentyny za Passo Rolle Droga rowerowa w każdej dolin...

Zobacz więcej: Dookoła Trentino. Rowerem po Dolomitach.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Rowery turystyczne

... wrócić z powrotem na start... kolejką linową. Jeden z tych popularnych bikeparków należy koło Canazei w dolinie Val di Fassa, niedaleko przełęczy Passo Pordoi. Droga ku przełęczy Passo Cinque Croci Na rowerzystów w Trentino czekają nie tylko przygotowane drogi rowerowe w dolinach i szlaki górskie. Do posiadaczy dwóch kółek - rowerów i motorów - kieruje swoją ofertę wiele obiektów noclegowych, poznać je można po charakterystycznych znakach. Rano i po południu do popularnych miejscówek w Dolomitach kursują autobusy, ciągnące specjalną przyczepkę na rowery. W tych najpopularniejszych miejscach na szlakach powstały nawet restauracje dla rowerzystów. Ale na mnie, rowerowym turyście, największe wrażenie i tak robiła infrastruktura związana z niez...

Nadchodząca burza w Dolomitach

Nadchodząca burza w Dolomitach

... Brenta z jednego z punktów widokowych w dolinie Val Rendena zginął w chmurach. Zamiast dumnie prężącego się naprzeciw mojej szosy efektownego trzytysięcznika Cima Brenta była tylko efektowna fotopanorama na tablicy informacyjnej. I co gorsze, podobnie rzecz się miała podczas kolejnej wspinaczki dwa dni później na przełęczy Passo Rolle. Wyjątkowo zmienna pogoda raz robiła mi nadzieję, rozwiewając chmury nad moją głową, by zaraz zasnuć je niskimi cumulusami. Gdy już dotarłem pod masyw Pale di San Martino, uważany za jeden z najpiękniejszych w Dolomitach, ponad dwie godziny czekałem, by uchwycić na zdjęciu jeden z jego szczytów, charakterystyczny Cimon della Pala, nazywany też Matterhornem Dolomitów. Bezowocnie. Zachmurzona panorama pasma Dolomiti di Bre...

Przeczytaj wszystko: Dookoła Trentino. Rowerem po Dolomitach.

Ostatnie relacje z tras rowerowych