Na skraju Gór Bystrzyckich

You are here

Na skraju Gór Bystrzyckich

... rasa między czeskimi wsiami Widoków zabrakło, ale pozostała fantastyczna, baśniowa sceneria. Kilometry wyśmienicie przygotowanych tras narciarskich wiodły białymi korytarzami, wśród fantasmagoryjnych postaci tworzonych przez naturę z drzew, śniegu i szadzi, przypominając Góry Stołowe. I jak to w Czechach, wśród tych nierealnych śniegowych zjaw przemykały setki bardzo realnych Czeszek i Czechów na nartach biegowych. Tam narty biegowe to mania, styl życia, a czeskie wsie i miasteczka łączą robione skuterem narciarskie ślady. Pieszym szlakiem przez Góry Bystrzyckie W tym samym czasie w Polsce... w niemałym przecież Międzylesiu nie widziałem ani jednej osoby z nartami. Ani w kiosku, ani w miejskiej informacji turystycznej nie znalazłem mapy ani Gó...

Zobacz więcej: Grzbietem Gór Orlickich na biegówkach.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Szlaki rowerowe w Niemczech
Ubezpieczenie rowerzysty i roweru
Przyczepki i sakwy rowerowe

... łączą robione skuterem narciarskie ślady. Pieszym szlakiem przez Góry Bystrzyckie W tym samym czasie w Polsce... w niemałym przecież Międzylesiu nie widziałem ani jednej osoby z nartami. Ani w kiosku, ani w miejskiej informacji turystycznej nie znalazłem mapy ani Gór Orlickich (ani darmowej, ani płatnej), ani Bystrzyckich, w Międzylesiu nie ma nawet księgarni. W dodatku ślady na śniegu wskazywały, że kilkukilometrowy szlak biegnący z Międzylesia do polskiej granicy przede mną pokonała tylko jedna osoba i to kilka dni wcześniej. Zimowy krajobraz w Górach Orlickich Jiraszkowa Droga prowadziła mnie od samej granicy koło Kamieńczyka. Po przejściu przez rezerwat "Ziemska Brama" nad Dziką Orlicą skryła się w Zamborowskich Lasach i powoli pięł...

Na skraju Gór Bystrzyckich

Na skraju Gór Bystrzyckich

... et, sądząc, że pomyliłem drogę. A przecież w okolicach Masarykowej Chaty spotkałem kilkunastu Polaków - jest więc dla kogo to robić. Przecież na Jamrozowej Polanie są utrzymywane trasy, które nawet oświetla się wieczorami w wybrane dni, więc połączenie tras tylko zwiększyłoby ich popularność. Niestety, komuś po polskiej stronie na pewno czegoś zabrakło. Na zjezdzie z Serlicha Po kolejnym, ponownie nieprzygotowanym, zjeździe z Jamrozowej Polany do Dusznik nieopatrznie zapytałem o jakąś knajpkę - "ooo, panie, tylko w sezonie" usłyszałem od miłego pana z psem. A ja głupi myślałem, że to sezon narciarski w pełni! Cóż, Duszniki mnie nie chcą, więc ich nie oglądam, nie zaglądam na rynek - wsiadam w autobus i wracam szybciej do Wrocławia. A p...

Przeczytaj wszystko: Grzbietem Gór Orlickich na biegówkach.

Ostatnie relacje z tras rowerowych