Na rowerze w Borach Tucholskich

You are here

Na rowerze w Borach Tucholskich

... ruty jest komunikacja kolejowa. Do Chojnic docierają pociągi m.in. z Tczewa, Kościerzyny i Słupska z północy, a z południa z Piły, Krzyża i Bydgoszczy. Przyjeżdżając pociągiem rowerową podróż można zacząć także w Czersku, dokąd docierają trasy Kaszubskiej Marszruty. Jeśli przyjedziecie na Kaszubską Marszrutę samochodem, najlepsze miejsca startowe to Chojnice, Brusy, Czersk, lub któraś ze znanych miejscowości wypoczynkowych nad jeziorami charzykowskimi jak Charzykowy czy Swornegacie. Do Chojnic prowadzą też wygodne połączenia drogowe w z Bydgoszczy, Piły, Gdańska i Poznania. Rowerowi nawigatorzy w Borach Tucholskich Gdzie spać - pensjonaty, agroturystyka, kempingi Wokół szlaków Kaszubskiej Marszruty nocleg można znaleźć w gospodarstwach ...

Zobacz więcej: Kaszubska Marszruta. Bory Tucholskie na rowerze.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Rowery turystyczne
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe

... dżąc po Borach Tucholskich nie można nie zajrzeć na świeżego pstrąga do jednej z wielu tutejszych smażalni. Poza sezonem nie będzie to łatwe zadanie. Warto wiedzieć, że popularna restauracja "Aga" nad zaporą w Mylofie czynna jest wyłącznie w weekendy. Cenną będzie też wiedza, że jedynym miejscem nad Jeziorami Charzykowskimi, gdzie można zjeść o tej porze roku jest bar "As" w okolicach północnego końca promenady w Charzykowach. I tu, i tu, ryba była przednia, a ceny znacząco niższe niż na Półwyspie Helskim. A jak już przy cenach jesteśmy, dwudaniowy obiad w restauracji Staromiejskiej w Brusach za 9,90,- był w tej kategorii bezkonkurencyjny... Rowerowy most na Brdzie w Męcikale Jest i mapa projektu Kaszubska Marszruta Kaszubskiej Marszrucie to...

Na rowerze w Borach Tucholskich

Na rowerze w Borach Tucholskich

... szosy W maju, gdy pierwszy raz zetknąłem się z Kaszubską Marszrutą, pisałem, że błędem było użycie utwardzanej, szutrowej nawierzchni w lasach. Dziś już nie jestem przekonany, że asfaltowa byłaby lepsza. Podczas naszej jesiennej podróży istniejąca nawierzchnia zapewniała oponom dobrą przyczepność, czego trudno byłoby oczekiwać po nawierzchni asfaltowej, przysypanej warstwą liści. Wbrew obawom kolarzy nawierzchnia szutrowa jest wciąż twarda i równa, opierając się na razie erozji. Jej prawdziwym, poważnym testem będzie jednak nadchodząca zima i towarzyszące jej mrozy. W pewnym sensie "naturalna" nawierzchnia współgrała także z obrazem przyrody wokół i niewątpliwie poprawiała wrażenia estetyczne. Na rowerowej drodze przed Drzewiczem ...

Przeczytaj wszystko: Kaszubska Marszruta. Bory Tucholskie na rowerze.

Ostatnie relacje z tras rowerowych