Na rowerze po Subregionie Zachodnim

You are here

Na rowerze po Subregionie Zachodnim

... iametralnie odbiega od nieszczęsnych śląskich stereotypów? W dodatku Łężczok nastrojem przypominał mi nasze wspaniałe, kaszubskie jeziora mirachowskie. Szlak rowerowy przez rezerwat Łężczok Kowalskie tradycje w Bieńkowicach Na koniec dnia i prawie na koniec trasy czekało mnie jeszcze jedno wyjątkowe spotkanie - z ósmym i dziewiątym pokoleniem kowalskiej rodziny Socha. W zabytkowej kuźni w Bieńkowicach ojciec i syn kultywują tradycje ojców, dziadków i pradziadków, prowadząc rodzinny kowalski interes którego początki sięgają aż 1702 roku! Kiedyś we wsi było ponad 400 koni, dzisiaj około 20, więc większość zamówień stanowią obecnie prace artystyczne, jak ozdobne bramy i ogrodzenia. Sympatyczny pan Jan ze swadą opowiada o swoim fachu i życi...

Zobacz więcej: Kraina Górnej Odry, czyli zielony Górny Śląsk.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Rowery turystyczne

... el=2 box::hide_show=0 box::collapsed=0] Szlak rowerowy na Pojezierzu Palowickim Kwitnący migdałowiec w parku zdrojowym Moją małą wyprawę rowerową po Krainie Górnej Odry zacząłem w Jastrzębiu-Zdroju, w parku zdrojowym, jednym z największych parków w województwie. I od samego początku wpadłem w zielone klimaty Śląskiego. W tych dniach park zakwitał nadchodzącą wiosną. Kwietniki pełne były tulipanów, narcyzów, żonkili, kwiaty obsypały też drzewa magnolii i migdałowca. Wszystko było zupełnie inne niż górniczy wizerunek miasta, tworzony głównie przez medialne doniesienia z Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Jednak to właśnie tam, pod główną bramę wjazdową jastrzębskiej kopalni, pojechałem prosto spod niedawno otwartego inhalatorium solan...

Na rowerze po Subregionie Zachodnim

Na rowerze po Subregionie Zachodnim

... Chatę w Rudach. Jadąc tam spodziewałem się, że zobaczę jeszcze jedną placówkę edukacyjną dla dzieciaków, na pewno nie miejsce, w którym będzie się dobrze czuł prawie 40-letni facet. Tymczasem... Pani Basia porwała mnie w świat staropolskich wierzeń i przesądów, w bajecznie kolorowe i fantazyjnie przygotowane wnętrza prowadzonego przez Jej rodzinę miejsca. Była wspomniana meluzyna - pół kobieta, pół wąż, byli płanetnicy kierujący pogodą i zjawiskami meteorologicznymi na niebie, był też bebok, straszący dzieci na Śląsku. I chyba z setka innych postaci z dawnych staropolskich podań, w pieczołowicie zaaranżowanych scenach. A oprócz ekspozycji na temat dawnych wierzeń, drugą kondygnację Zaczarowanej Chaty zajmują Indianie obydwu Ameryk - oryginalne, ...

Przeczytaj wszystko: Kraina Górnej Odry, czyli zielony Górny Śląsk.

Ostatnie relacje z tras rowerowych