Na podjeździe pod przełęcz Pass dal Fuorn

You are here

Na podjeździe pod przełęcz Pass dal Fuorn

... podjazdy pod alpejskie przełęcze. Pierwszy i największy zaczął się już trzeciego dnia - pod przełęcz Albula w szwajcarskich Alpach Retyckich podjeżdżaliśmy 40 kilometrów. W towarzystwie głośnych motorów, zagrzewających nas do wysiłku kolarzy na ich kilka razy lżejszych rowerach i pogwizdujących świstaków dotarliśmy na przełęcz wraz ze starszym sakwiarzem z Niemiec. Po Albuli była Pass dal Fuorn, na którą prowadziło już tylko kilkanaście kilometrów podjazdu, za to w większości w deszczu. Potem były przełęcze w Dolomitach: sympatyczna Passo Gardena zdobywana w zachodzącym Słońcu, oraz sąsiadujące ze sobą Passo di Valparola i Passo di Falzarego, którymi biegła w tym roku trasa słynnego Giro d'Italia. Podjazd pod przełęcz Albula Cierpli...

Zobacz więcej: Alpy Wschodnie na rowerach.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Rowery turystyczne
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe

... nych obór czy pastwisk, nic sobie nie robiąc np. z faktu niedalekiej lokalizacji hotelu czy pensjonatu. Pastwisko w środku San Cassiano Świetnie służył nam sprzęt. Po raz pierwszy jechaliśmy z sakwami rowerowymi Sport Arsenal i z czystym sumieniem wystawiamy im bardzo dobrą ocenę. Sakwy dzielnie przetrwały czasem trudne warunki podróży i dość zróżnicowaną nawierzchnię alpejskich dróg, w tym także dość wymagający test podczas wywrotki na szutrowym zjeździe w Dolomitach. Ulewne deszcze również nie robiły na nich wrażenia. Z rowerami załadowanymi sakwami świetnie radziły sobie wytrzymałe stopki firmy Pletscher. Ola po raz pierwszy korzystała podczas wyprawy z odbiornika GPS, a był nim Garmin eTrex 20, otrzymany od sklepu Azymut, naszego ulubionego...

Na podjeździe pod przełęcz Pass dal Fuorn

Na podjeździe pod przełęcz Pass dal Fuorn

... doki na otaczające nas masywy Dolomitów. U stóp majestatycznego Sasso Lungo, wyłaniającego się co chwilę zza chmur, rozpoczął się szutrowy zjazd do Santa Christiny. Gwarne, pięknie malowane miasteczko, przeżywało szczyt sezonu. Masyw Odle w Dolomitach Tu rozpoczęliśmy kilkunastokilometrowe wspinanie w kierunku Passo Gardena, którego okolice przyjęliśmy sobie jako cel tego dnia. Przy świetle zachodzącego Słońca, wśród co chwilę zmieniających się widoków, powoli wspinaliśmy się ku przełęczy. Widoki rekompensowały wszystko - kilometry podjazdu, przebitą dętkę i pokiereszowane łokieć i łydkę na ostrych kamieniach szutrowego zjazdu do Val Gardeny. Serpentyny w kierunku Corvary Dzień zakończyliśmy na dzikim parkingu, gdzieś w połow...

Przeczytaj wszystko: Alpy Wschodnie na rowerach.

Ostatnie relacje z tras rowerowych