Na nartach po Puszczy Białowieskiej

You are here

Na nartach po Puszczy Białowieskiej

... Rozczarowujące muzeum parku narodowego I jeszcze, jak już przy rozczarowaniach jesteśmy... Muzeum Białowieskiego Parku Narodowego, o którym przed wyjazdem czytałem jako o jednym z najnowocześniejszych, niestety mnie mocno rozczarowało. Jego zwiedzanie to pogoń zwiedzających "za światłem" od sceny do sceny, bez możliwości zatrzymania się i spokojnego przyjrzenia prezentowanym zwierzakom. Brak tradycyjnych form przekazu, jak chociażby map występowania poszczególnych gatunków zwierząt lub roślin, które chciałem porównać z trasami naszych wędrówek. Moim zdaniem efektywna prostota przegrała z efektowną nowoczesnością, mimo na pewno sporego nakładu sił włożonego w przygotowanie ekspozycji. Zachwyciła nas za to zwykła w formie, a niezwykła w treści czasow...

Zobacz więcej: Na nartach biegowych w Puszczy Białowieskiej.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Szlaki rowerowe w Niemczech
Ubezpieczenie rowerzysty i roweru
Przyczepki i sakwy rowerowe
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe

... Zamarznięta Narewka w Kosym Moście Nieoczekiwane spotkanie z Adamem Wajrakiem Jednak największej porcji wrażeń dostarczyło mi kilkanaście minut w Obrębie Ochronnym Hwoźna na terenie Białowieskiego Parku Narodowego, pod koniec samotnej wycieczki trzeciego dnia. Krótko przed zmrokiem, na końcu długiego traktu Wilczego Szlaku, spotkałem Adama Wajraka w towarzystwie innego fotografa. Zaskoczony, po krótkiej wymianie uprzejmości, ruszyłem dalej uśmiechając się w duchu i martwiąc jednocześnie, że limit farta na dziś wykorzystałem. A przecież musiałem jeszcze wyjechać samochodem z zasypanej śniegiem drogi do Kosego Mostu. Ale się myliłem... :-) Wpatrzone we mnie żubry w Hwoźnej Przede mną stoją żubry, za mną wyje wilk Po kilku minutac...

Na nartach po Puszczy Białowieskiej

Na nartach po Puszczy Białowieskiej

... zaangażowanym obrońcą Puszczy Białowieskiej i jej mieszkańców. Pierwszego wieczora z okna na piętrze pokazał nam chmarę jeleni śpiącą na Jego pastwisku i zaprosił Olę na poranne karmienie. Później przy herbacie opowiadał o trwającym sporze o kornika, który niszczy puszczańską populację świerka. O żubrze Wikingu i jego dawnych losach, mających być wytłumaczeniem agresywnych zachowań wobec ludzi. O myśliwych, polujących w Puszczy Białowieskiej na skraju obszarów chronionych, nęcących pokarmem zwierzynę pod same ambony. I o dziesiątkach innych puszczańskich spraw, o które możecie sami pytać, odwiedzając to przyjazne gospodarstwo w Teremiskach, prowadzone przez państwa Lidię i Darka Wiącków. Byki na śniadaniu Puszcza Białowieska to rzecz...

Przeczytaj wszystko: Na nartach biegowych w Puszczy Białowieskiej.

Ostatnie relacje z tras rowerowych