Miłe wspomnienie noclegu w Parmie

You are here

Miłe wspomnienie noclegu w Parmie

... ów osobowych, czekających na możliwość wyprzedzenia wolnego rowerzysty. A tymczasem obecność samochodów na drogach istotnie odczuwaliśmy wyłącznie w centrach miast i na jednym, kilkunastokilometrowym zjeździe drogą regionalną z Apeninów do Parmy. Więcej - ani z zeszłorocznego wyjazdu w Dolomity Trentino, ani z naszej wcześniejszej wyprawy przez Alpy nie przywieźliśmy tak pozytywnej opinii o włoskich kierowcach. Byliśmy zawsze traktowani wyjątkowo dobrze, wyprzedzani z dużym marginesem bezpieczeństwa, a jednego "polskiego" wariata za kierownicą, jadącego grubo ponad 100 km/h na lokalnej drodze spotkaliśmy raz, jeden! Zaskoczeni? My - bardzo. Spokojniejszy od Emilii-Romanii nie był również nasz późniejszy Południowy Tyrol. Miasteczko Miscoso w Apeninach...

Zobacz więcej: Emilia-Romania i Apeniny. Włochy na rowerze.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Internetowy sklep rowerowy
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Rowery turystyczne

... cichą drogą. Na długich odcinkach jechaliśmy bez przeszkód obok siebie, a na bardziej stromych fragmentach nieniepokojeni pomagaliśmy sobie ich trawersowaniem. Apeniny Toskańsko-Emiliańskie zdecydowanie nie należą do najpopularniejszych wakacyjnych miejsc we Włoszech - zarówno dla turystów, jak i dla samych Włochów. Tym bardziej nam się tam podobało. Pamiątkowa fota z właścicielem hostelu w Ramiseto Szczęśliwy właściciel hostelu w Ramiseto Bo czy można narzekać na początkowo dość niepewny nocleg w hostelu w Ramiseto - niewielkiej miejscowości w Apeninach, gdy na miejscu okazuje się, że w nowiutkim, świetnie wyremontowanym, a może wręcz nowo postawionym obiekcie jesteśmy sami, a właściciel ze szczęścia że ktoś go odwiedził częstuje na...

Miłe wspomnienie noclegu w Parmie

Miłe wspomnienie noclegu w Parmie

... To nie są popularne okolice wśród turystów Zresztą w Apeninach, w których na dobre zagościliśmy trzeciego dnia, zaskoczył nas także brak samych rowerzystów. Szosowych kolarzy była tu garstka, nawet w weekend. Sakwiarzy spotkaliśmy raz! Podjazd, na którym pomimo wybrania spokojnego, łagodnego wariantu, trochę się obawiałem dużego ruchu, okazał się pustą i cichą drogą. Na długich odcinkach jechaliśmy bez przeszkód obok siebie, a na bardziej stromych fragmentach nieniepokojeni pomagaliśmy sobie ich trawersowaniem. Apeniny Toskańsko-Emiliańskie zdecydowanie nie należą do najpopularniejszych wakacyjnych miejsc we Włoszech - zarówno dla turystów, jak i dla samych Włochów. Tym bardziej nam się tam podobało. Pamiątkowa fota z właścicielem hos...

Przeczytaj wszystko: Emilia-Romania i Apeniny. Włochy na rowerze.

Ostatnie relacje z tras rowerowych