Miejsce odpoczynku przed Mirowem

You are here

Miejsce odpoczynku przed Mirowem

... szczęście za chwilę wyjeżdżaliśmy z Częstochowy efektownymi, bezkolizyjnymi odcinkami dróg rowerowych z kładkami i przejazdami nad i pod ruchliwymi trasami przelotowymi. Droga rowerowa nad Wartą w Częstochowie Przez zieloną dżunglę nad Wartą Naszą rowerową przygodę na Jurze zaczęliśmy od Szlaku Rowerowego Zygmunta Krasińskiego. Biegnący w kierunku Mstowa wzdłuż brzegu Warty szlak wyglądał na mapie obiecująco zapowiadając przyjemny start kilkudniowej wyprawy. I rzeczywiście, w ciągu kilku minut z gwarnego centrum Częstochowy teleportowaliśmy się w zieloną, bujną dolinę Warty. I nie przeszkadzało nam zupełnie, że na niewielkim odcinku rower musieliśmy prowadzić przez piach, a potem droga była zaledwie jednym wyjeżdżonym przez rowerzyst...

Zobacz więcej: Szlak Orlich Gniazd. Rowerem po województwie śląskim.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Rowery turystyczne

... Jasną Górę o tej porze roku. Za to wśród przybyłych na ten niezwykły zlot gości ze świata widzieliśmy między innymi sympatyczne grupy pielgrzymów z Francji, Szwajcarii, Republiki Południowej Afryki, czy Australii. Częstochowa wita pielgrzymów Kawior żydowski i filet z gęsi w sosie piwnym Po przyjeździe do Częstochowy ruszyliśmy na pierwszy szlak naszego wyjazdu - Śląskie Smaki, znane mi już chociażby z wycieczki dookoła Beskidu Śląskiego i po okolicach Rybnika. W Browarze Czenstochovia (pisownia poprawna) w karcie regionalnych dań znaleźliśmy między innymi żurek na maślance, kawior żydowski (pastę z gęsich wątróbek z dodatkami) i filet z gęsi w sosie piwnym. Po konsumpcji miałem jednak wrażenie, że wielkością porcji restauracja ta ce...

Miejsce odpoczynku przed Mirowem

Miejsce odpoczynku przed Mirowem

... dzamczu Bobolice - odważna rekonstrukcja jurajskiej warowni Inny niż Ogrodzieńcu nastrój panuje w malutkich Bobolicach, gdzie w ostatnich latach odbudowano jedną z najefektowniejszych ruin Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej, budując na jej miejscu strzelisty zamek. I choć sposób, w jaki przeprowadzono rekonstrukcję, w niektórych kręgach budzi kontrowersje, całość przedsięwzięcia zdecydowanie nam zaimponowała. Ruinę, którą pamiętam z rowerowej wyprawy po Jurze sprzed 25 lat, zastąpiła żywa, funkcjonująca budowla, której forma na pewno dużo skuteczniej działa na historyczną wyobraźnię odwiedzających, niż poprzednia kupa kamieni. W całym przedsięwzięciu dostrzegamy również odwagę inwestorów, jaka kojarzy nam się raczej z turystycznymi przedsię...

Przeczytaj wszystko: Szlak Orlich Gniazd. Rowerem po województwie śląskim.

Ostatnie relacje z tras rowerowych