Miasteczko Revo w Val di Non

You are here

Miasteczko Revo w Val di Non

... e jeszcze jeden bliski mi skarb... Trasy narciarstwa biegowego! Wiele z miejscowości leżących w Dolomitach jest doskonale znanych amatorom biegówek, nawet tym tylko kibicującym przed telewizorem. W dolinie Val di Fiemme, na słynnym zboczu Alpe Cermis, położonym tuż obok miasta Cavalese, biegacze i biegaczki narciarskie, a wśród nich polska mistrzyni - Justyna Kowalczyk, kończą znany cykl biegów narciarskich Tour de Ski. Po drodze rowerowej, zimą zamienianej na trasę dla narciarzy biegowych, w tej i sąsiedniej dolinie - Val di Fassa, rozgrywany jest jeden z najbardziej znanych maratonów narciarskich na świecie - Marcialonga. A droga rowerowa biegnie prosto przez narciarski ośrodek w Lago di Tesero. Stadion zimowy w Lago di Tesero w Val di Fiemme Śladem dawnej ...

Zobacz więcej: Dookoła Trentino. Rowerem po Dolomitach.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Internetowy sklep rowerowy
Rowery turystyczne
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe

... I i XIV wieku, po miejskich skwerach usytuowanych tuż nad wodą jeziora przechadzają się turyści, a gdzieś tam setki metrów wyżej, po trasach turystycznych i na skalnych ścianach, uprawiają swoje pasje miłośnicy aktywnego wypoczynku. Przed Riwą zatrzymało mnie niewielkie Torbole, gdzie w mniej podniosłej, za to spokojnej atmosferze, w restauracji naprzeciw domu, gdzie tworzył sam Johann Wolfgang Goethe, oddałem się włoskim smakom. Miasteczko Torbole nad Lago di Garda Słoneczna - nomen omen - Val di Sole To właśnie z Val di Sole przywiozłem jedno z najpiękniejszych wspomnień. Gdy po kilkunastu kilometrach zjazdu w zimnym, ulewnym deszczu ze słynnej Madonny di Campiglio i przełęczy Campo Carlo Magno nagle wyjechałem z lasu, nieoczekiwanie znalazłem s...

Miasteczko Revo w Val di Non

Miasteczko Revo w Val di Non

... początkowo asfaltowy, a od schroniska Refavaie terenowy podjazd o nachyleniu około 6-8%, będzie popularną trasą w okolicy. Fakt przedłużającego się samotnego pokonywania trasy tłumaczyłem sobie świetną pogodą i chęcia przeciągnięcia słonecznej niedzieli przez rowerzystów którzy Passo Cinque Croci zdobyli wcześniej. Jakie było moje zdziwienie, gdy do charakterystycznych zabudowań farmy już na wysokości około 2,000 m n.p.m., dotarłem nie spotykając po drodze żywego ducha. Miałem kawał pięknych gór Lagorai tylko dla siebie, z dodatkową satysfakcją ze sposobu w jaki je zdobyłem. Niestety, z wcześniejszej pięknej pogody niewiele już zostało, a dzień miał się ku końcowi. Gdy dotarłem na oddaloną o dwa kilometry od farmy przełęcz Passo Cinque Croci ...

Przeczytaj wszystko: Dookoła Trentino. Rowerem po Dolomitach.

Ostatnie relacje z tras rowerowych