Menu w smażalni w Sygontce

You are here

Menu w smażalni w Sygontce

... łem wspomnieniami do wyprawy sprzed 25 lat z Marcelem - kumplem ze Szkolnego Koła Turystyczno-Krajoznawczego PTTK. Jechaliśmy wtedy śladami Tomka i Remigiusza, dzisiaj oficera rowerowego Gdańska, którzy zostawiali nam na drzewach kartki z żartobliwymi opisami dotarcia do poszczególnych orlich gniazd. Gdzieś wśród pamiątek z tamtego okresu nawet jeszcze je mam! Podobnie jak wtedy, tak i tym razem przywiozłem z Jury mnóstwo fajnych wrażeń. A Wy? :-) Rowerzyści na Szlaku Orlich Gniazd Gdzie szukać noclegów? Popularność Jury sprawia, że każdy turysta znajdzie ofertę noclegu dostosowaną do zasobności jego portfela. Od licznych kwater prywatnych, przez noclegi we wciąż rozwijających gospodarstwach agroturystycznych, po domy pielgrzyma, pensjonaty i hotel...

Zobacz więcej: Szlak Orlich Gniazd. Śląskie na rowerze.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Rowery turystyczne

... iękny zwierzak "upolowany" podczas naszych wycieczek. Wcześniej były m.in. żubry w Puszczy Białowieskiej, wilk w Beskidzie Niskim czy muflony z Gór Sowich. Na rowerach na Jurze Złoty Potok - perełka w dolinie Wiercicy Mimo zachwytu nad rybnymi przysmakami w Sygontce, to wokół hodowli pstrąga w niedalekim Złotym Potoku unosi się niewątpliwy nimb niezwykłości. To tu w 1881 roku została założona pierwsza hodowla pstrąga tęczowego w kontynentalnej części Europy. Wtedy to hrabia Edward Raczyński sprowadził ze Stanów Zjednoczonych ikrę pstrąga tęczowego i powstała hodowla, która przetrwała do dziś. I gdzie mimo wczesnej pory - po odwiedzeniu popularnej charakterystycznej Bramy Twardowskiego - nie mogliśmy sobie odmówić widoku kolejnego pstrąga na...

Menu w smażalni w Sygontce

Menu w smażalni w Sygontce

... owanie nam zaimponowała. Ruinę, którą pamiętam z rowerowej wyprawy po Jurze sprzed 25 lat, zastąpiła żywa, funkcjonująca budowla, której forma na pewno dużo skuteczniej działa na historyczną wyobraźnię odwiedzających, niż poprzednia kupa kamieni. W całym przedsięwzięciu dostrzegamy również odwagę inwestorów, jaka kojarzy nam się raczej z turystycznymi przedsięwzięciami widywanymi za granicą. Ciekawe, że do tych samych właścicieli należą położone na drugim końcu Grzędy Mirowskiej ruiny zamku w Mirowie - czy za kilka lat również zostaną odbudowane? Nasze krajoznawcze sumienia chyba nie miałyby nic przeciwko temu. Zamek w Bobolicach Powrót rowerem po 25 latach Podczas naszej krótkiej jazdy z uśmiechem wracałem wspomnieniami do wyprawy ...

Przeczytaj wszystko: Szlak Orlich Gniazd. Śląskie na rowerze.

Ostatnie relacje z tras rowerowych