Kuna leśna

You are here

Kuna leśna

... martwiąc jednocześnie, że limit farta na dziś wykorzystałem. A przecież musiałem jeszcze wyjechać samochodem z zasypanej śniegiem drogi do Kosego Mostu. Ale się myliłem... :-) Wpatrzone we mnie żubry w Hwoźnej Po kilku minutach zobaczyłem stado około 40-50 żubrów rozrzuconych wokół brogu. Szybko wyciągnąłem aparat, zrobiłem kilka zdjęć i powoli ruszyłem dalej w ich stronę. Trudno mówić o bezszelestnym poruszaniu się na nartach (dlaczego ich nie zdjąłem?), więc wkrótce mnie usłyszały. Spłoszone odbiegły na kilkanaście metrów, by po chwili opanować się, wrócić w miejsce gdzie stały i stojąc w szeregu wpatrywać się we mnie w ciszy. Absolutnie niesamowite uczucie. Wtedy, mając przyłożony wizjer aparatu do oka, zdałem sobie sprawę,...

Zobacz więcej: Na nartach biegowych w Puszczy Białowieskiej.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Rowery turystyczne

... sam przyjazd do Teremisek był niezwyczajny. Kilkanaście metrów od szosy na polu czekał na nas żubr, kawałek dalej dwa kolejne. Idąca drogą kobieta okazała się gospodynią, którą pytałem, jeszcze z Gdańska, o nocleg. Gdy opowiadała, jak ganiała żubra (i on ją) podczas prac w ogródku, dołączyło do nas troje miejscowych kibiców Jagiellonii, z którymi, z racji moich biało-zielonych korzeni, szybko złapaliśmy wspólny język. Kilka metrów dalej ich malamut zaczepiał żubry, zajadające się koszem obierek z ziemniaków, przyniesionym przez moich rozmówców. Dla nas wyjazdowa egzotyka, dla nich dzień jak co dzień. Ola karmiąca jelenie Poranek następnego dnia był jeszcze bardziej emocjonujący. Pan Darek, nasz gospodarz, wręczył Oli pojemnik z owsem ...

Kuna leśna

Kuna leśna

... ót okrężną drogą do Teremisek. Niestety, trzykrotnie zatrzymywały nas lub zwalniały zawalone i pozostawione sobie drzewa, w tym raz na znakowanym szlaku pieszym PTTK. Rozumiem ideę pozostawienia puszczy samej sobie na obszarze parku narodowego. Jednak tolerowania utrudnień na szlakach turystycznych poza parkiem już nie. Leżące drzewa nie tylko nie pozwoliły nam dotrzeć gdzie zamierzaliśmy, ale jeszcze spowodowały szukanie alternatywnej drogi po zmarzniętych bagnach nad Narewką, skąd już tylko krok do obszaru ścisłej ochrony Białowieskiego Parku Narodowego. Czy nie warto mieć kontroli nad turystą poprzez udrożnienie wyznaczonych wcześniej szlaków? Ekspozycja w muzeum Białowieskiego Parku Narodowego I jeszcze, jak już przy rozczarowaniach jesteśmy... ...

Przeczytaj wszystko: Na nartach biegowych w Puszczy Białowieskiej.

Ostatnie relacje z tras rowerowych