Krajobraz rezerwatu przyrody Fjallabak

You are here

Krajobraz rezerwatu przyrody Fjallabak

... naszymi plecami usłyszeliśmy nowe dźwięki - w wodzie leżała ogromna, turkusowa bryła lodu. Wyrzucona przez ocean trzeszczała z powodu nagłej zmiany otaczającej ją temperatury. Po chwili obok pojawiła się druga, trzecia, dziesiąta, setna... Wszystkie trzeszczały, skrzypiały, skwierczały... I po kilkunastu minutach, równolegle do pierwszego, leżał drugi rząd lodowych klejnotów, tym razem w odcieniach błękitu, turkusu, akwamaryny. Wszystko to działo się tak, jakby ocean ze swoim przedstawieniem czekał tylko na nasze przybycie. Wkrótce z tego teatru natury wygonił nas chłód, wiatr i deszcz. Bryły lodu na plaży nad oceanem koło laguny Jökulsárlón Kamper zdmuchnięty z drogi Może rozemocjonowani jak my, z podobnymi wspomnieniami, z Lodowcowej La...

Zobacz więcej: Islandia południowa na rowerze.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Rowery turystyczne
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe

... ilkanaście innych osób, które podobnie jak my "odkryły" to miejsce w Internecie. I tak w bardzo islandzkiej scenerii poznaliśmy rodzinę ze Szwecji, parę z Francji i Islandczyka. Jednak najmilej wspominamy gorące kąpielisko, na które zupełnie nieoczekiwanie trafiliśmy na trasie, przeczekując lejący deszcz. Tu, poza obszarem zabudowań niewielkiej farmy, stał wybudowany z wulkanicznych skał mały, geotermalny basen z widokiem na wciąż pokrytą śniegiem Heklę. Szybko podjęliśmy decyzję o pozostaniu tu na noc, a strumień prawie wrzącego potoku zasilającego basen na dwie godziny stał się ulubionym miejscem Oli. Geotermalny basen w Leirubakki Zupełnie innym od poprzednich miejscem, gdzie cieszyliśmy się islandzką geotermią, był kameralny kompleks basen...

Krajobraz rezerwatu przyrody Fjallabak

Krajobraz rezerwatu przyrody Fjallabak

... arzystwa, działającego od tysięcy lat. Trasa sprawia wrażenie żywego skansenu geologicznego, wyjątkowej ścieżki edukacyjnej, prezentując co chwilę nową, oryginalną poerupcyjną ekspozycję. Dopiero późnym wieczorem ruchliwa terenowa trasa w końcu opustoszała i mieliśmy odrobinę tej wyjątkowej Islandii tylko dla siebie. Choć na najdłuższym z brodów i tak zdążyła ustawić się kolejka aut, obserwujących naszą przeprawę. Nie wiemy - czy bardziej z podziwem, czy raczej politowaniem? :-) Przeprawa przez jeden z brodów na drodze F225 Jęzory lawy zastygłe w jeziorze Kulminacja tej kilkudzięciokilometrowej przeprawy przez góry Islandii następuje tuż przed dotarciem do Landmannalaugar. Przed szczęśliwym turystą otwiera się scena na jeziorze Frost...

Przeczytaj wszystko: Islandia południowa na rowerze.

Ostatnie relacje z tras rowerowych