... i jeszcze jeden.

You are here

... i jeszcze jeden.

... metrów zawróciłem nawet, sądząc, że pomyliłem drogę. A przecież w okolicach Masarykowej Chaty spotkałem kilkunastu Polaków - jest więc dla kogo to robić. Przecież na Jamrozowej Polanie są utrzymywane trasy, które nawet oświetla się wieczorami w wybrane dni, więc połączenie tras tylko zwiększyłoby ich popularność. Niestety, komuś po polskiej stronie na pewno czegoś zabrakło. Na zjezdzie z Serlicha Po kolejnym, ponownie nieprzygotowanym, zjeździe z Jamrozowej Polany do Dusznik nieopatrznie zapytałem o jakąś knajpkę - "ooo, panie, tylko w sezonie" usłyszałem od miłego pana z psem. A ja głupi myślałem, że to sezon narciarski w pełni! Cóż, Duszniki mnie nie chcą, więc ich nie oglądam, nie zaglądam na rynek - wsiadam w autobus i wracam sz...

Zobacz więcej: Grzbietem Gór Orlickich na biegówkach.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Trasy rowerowe w Niemczech

... Wielkiej Destnej. Od samego początku do końca po wytyczonych narciarskich trasach, bez jednego kroku po nieprzetartej drodze. I z atrakcjami, jak wspomiany rezerwat geologiczny, czy linię czechosłowackich fortyfikacji i bunkrów z lat 30-stych. W końcu, lub może przede wszystkim, niepozorną wiatę w środku gór, oferujący narciarzom rozgrzewającą herbatę z rumem. Szkoda, że Góry Izerskie nie oferują takich atrakcji. Na biegówkach przez Góry Orlickie 60 kilometrów wspaniałej zimowej wędrówki kończy się w niezapomniany sposób. Z Sedlonowskiego vrchu do Cihalki prowadzi dokładnie sześć kilometrów zjazdu wąską, wijącą się po zboczach drogą, przykrytą dachem białych gałęzi... Narciarskie endorfiny mieszają się z bolesnym uczuciem żalu, że to ...

... i jeszcze jeden.

... i jeszcze jeden.

... s i wracam szybciej do Wrocławia. A poprzedniego dnia o tej samej porze w Czechach sączyłem pyszne piwo w lokalnej gospodzie, na jaką trafiłem w drodze na nocleg. A potem kolejne - w następnej knajpce, już w miejscu gdzie spałem. Pamiątkowe zdjęcie, okolice Zieleńca Strasznie przykro, że z takiego wpisu nasuwa się wniosek, że dwa dni wspaniałej, kompletnej narciarskiej wędrówki muszą mieć miejsce w Czechach. Że każda wizyta u Czechów karze smutnymi refleksjami na temat ich wyższej od polskiej kultury spędzania wolnego czasu. Że Czech potrafi coraz więcej, a Polak - jakby coraz mniej. Nic to, na koniec, pozytywniej - dzięki dla sympatycznej pary z Ząbkowic za cenne rady dotyczące powrotu! Było dokładnie, jak mówiliście :] Następny cel - Magistrala...

Przeczytaj wszystko: Grzbietem Gór Orlickich na biegówkach.

Ostatnie relacje z tras rowerowych