Etykiety piwne z Leżajska

You are here

Etykiety piwne z Leżajska

... onaty z dawnego, jak i współczesnego procesu warzenia piwa, oprowadza zaangażowany pracownik sypiąc z rękawa ciekawostkami na temat pracy browaru w Leżajsku. Kolekcjonerów na pewno zachwycą komplety etykiet piwnych z Leżajska, a także komplety puszek i butelek z leżajskim piwem. Do zwiedzania zachęcać ma degustacja złotego leżajskiego trunku ujęta w cenie biletu. Ciekawe - oferowana również kierującym pojazdami, w tym rowerem - w postaci napełnionej buteleczki na wynos. Ekspozycja browarnicza w Muzeum Ziemi Leżajskiej W jednym z pierwszych trójnawowych kościołów Z pozostałych, wartych uwagi miejsc na trasie wyróżnia się na pewno kościół św. Jana Chrzciciela w Ulanowie nad Sanem. Miejskie źródła wspominają o nim jako o jednym z pierwszych tr...

Zobacz więcej: W Łańcucie i w Leżajsku. Green Velo na Podkarpaciu.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Ubezpieczenie rowerzysty i roweru
Przyczepki i sakwy rowerowe
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Szlaki rowerowe w Niemczech

... jedynymi takimi na świecie? Wnętrze bazyliki w Leżajsku Niezwykły grób cadyka Elimelecha Na drugim końcu Leżajska, niedaleko rynku, znajduje się miejsce zupełnie odmienne. Zamiast klasztornego gwaru - cisza leśnego cmentarza, zamiast przepychu ornamentów - zimna wręcz prostota. To ohel cadyka Elimelecha - niski biały budynek mieszczący w głównym pomieszczeniu macewę cadyka zamkniętą w złotej klatce. Zupełnie zaskakuje mnie refleksja, że budynek jest otwarty, że w środku znajduje się wiele ot tak leżących przedmiotów religijnego kultu, jednak najbardziej porusza panujący w środku nastrój. Paląca się cicho świeczka, chłód gołych ścian, rozsypane karty modlitewnika, wszystko podkreślone hebrajskimi napisami wokół. To jeszcze jedno niezwy...

Etykiety piwne z Leżajska

Etykiety piwne z Leżajska

... przepięknej łańcuckiej synagogi. Odrapany, zupełnie niepozorny, wręcz trochę zaniedbany budynek kryje w sobie efektowne religijne wnętrze, stanowiące jeden z najcenniejszych zabytków architektury żydowskiej w Polsce. Jest bogato, kolorowo, na pewno monumentalnie, choć to raczej kameralny obiekt. I ze smaczkami, jak zamaskowanie postaci Adama i Ewy wśród polichromii, ze względu na niemożność pokazania ludzkich twarzy wewnątrz synagogi. I jest jeszcze niesamowity opiekun synagogi, który dzieląc się swoimi opowieściami sprawił, że w dalszą drogę ruszałem z dreszczykiem historyczno-religijnej emocji na skórze. I oczywiście rozbiegane, ciekawe, wesołe Żydówki, nadające również klimatu miejscu. Innymi słowy - wizyta kompletna, a miejsce zupełnie nie do pomin...

Przeczytaj wszystko: W Łańcucie i w Leżajsku. Green Velo na Podkarpaciu.

Ostatnie relacje z tras rowerowych