Etykiety piwne z Leżajska

You are here

Etykiety piwne z Leżajska

... ejsce parking. Albo stojących w korku na rondzie na środku placu, co utrwaliło nawet satelitarne zdjęcie w mapach Google. Rozumiem, że trudno rynek zamknąć przed samochodami zupełnie. Ale dlaczego dodatkowo pozwalać im opanowywać te najbardziej wrażliwe i najbardziej potrzebne mieszkańcom (i turystom, by zachwycić się miastem) miejsca przez organizację parkingów? I chyba się też trochę dziwię, dlaczego duże miasta jak Rzeszów dostrzegają transport rowerowy i jego rangę, a nie robią tego te mniejsze jak Łańcut czy Leżajsk, w dodatku leżące na trasie takich atrakcyjnych szlaków jak Green Velo? Samochody na rynku w Leżajsku W najważniejszym sanktuarium maryjnym na Podkarpaciu Ale to właśnie takie miasta jak Łańcut czy Leżajsk odwiedzam podcza...

Zobacz więcej: W Łańcucie i w Leżajsku. Podkarpackie Green Velo.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Rowery turystyczne

... u Green Velo przed Łańcutem Piękny zamek w Łańcucie Pierwsze z miast-bohaterów mojej wycieczki osiąga się już po około 20 kilometrach jazdy z Rzeszowa. To Łańcut, znany Polakom przede wszystkim z powodu pięknego zamku, ale także historycznej kolekcji powozów, corocznego festiwalu muzycznego i... wytwórni wódek. Zamek, pełniący także funkcje pałacowe, został wybudowany w XVII wieku. W kolejnych stuleciach swojej historii należał do czterech wielkich rodów szlacheckich - Pileckich, Stadnickich, Lubomirskich i Potockich, był w swojej historii przez kolejnych właścicieli aż trzykrotnie znacząco przebudowany. Obecny kształt zamku, także jego wnętrza, pochodzą z remontu przeprowadzonego na przełomie XVIII i XIX wieku przez Romana Potockiego. Zamek ...

Etykiety piwne z Leżajska

Etykiety piwne z Leżajska

... polichromii, ze względu na niemożność pokazania ludzkich twarzy wewnątrz synagogi. I jest jeszcze niesamowity opiekun synagogi, który dzieląc się swoimi opowieściami sprawił, że w dalszą drogę ruszałem z dreszczykiem historyczno-religijnej emocji na skórze. I oczywiście rozbiegane, ciekawe, wesołe Żydówki, nadające również klimatu miejscu. Innymi słowy - wizyta kompletna, a miejsce zupełnie nie do pominięcia podczas pobytu w Łańcucie. Wnętrze synagogi w Łańcucie Rynek dla ludzi! W takich miastach jak Łańcut zawsze bardzo mi przeszkadzają samochody. Przeprowadzona przez park na rynku ścieżka rowerowa Green Velo kończy się przejściem przez zakorkowaną ulicę, którą ciągną w obydwu kierunkach sznureczki aut. Ładny miejski plac zamiast b...

Przeczytaj wszystko: W Łańcucie i w Leżajsku. Podkarpackie Green Velo.

Ostatnie relacje z tras rowerowych