Elektrownia w Żurze - hala maszyn

You are here

Elektrownia w Żurze - hala maszyn

... sp; Nie ma co siedzieć, trzeba się ruszać! Tym razem nasz rowerowy, majowy weekend wyglądał inaczej, niż w latach poprzednich. Zamiast transportu samochodem - zastępując z duchem ekologii transport prywatny na zbiorowy - wsiedliśmy do pociągu. A zamiast w jednym, spaliśmy w trzech kolejnych gospodarstwach agroturystycznych na trasie. Dotychczasowe, codzienne rowerowe pętle rozciągnęły nam się w ten weekend w jedną, ciągłą trasę z Bydgoszczy aż pod próg domu w Gdańsku, robiąc tym samym ukłon w stronę klasycznej, choć niedługiej, turystycznej włóczęgi. Wszystko to dzięki Agacie i Emilowi, którzy dali się namówić na rozwód z majówkową tradycją. Rowerowa majówka z Agatą i Emilem Jeszcze pierwszego dnia dotarliśmy do Koronowa. Koro...

Zobacz więcej: Majówka z Bydgoszczy do Gdańska.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Ubezpieczenie rowerzysty i roweru
Szlaki rowerowe w Niemczech

... ządzenia, kilka zdjęć. Tymczasem dzięki oddanemu elektrowni pracownikowi usłyszeliśmy i zobaczyliśmy wiele więcej. Z niesamowitym przewodnikiem elektrowni w Żurze Ta niepozorna elektrownia była największą elektrownią II Rzeczypospolitej, otwartą w 1930 roku przez prezydenta Ignacego Mościckiego. Jest pierwszą na świecie, lub jedną z pierwszych, wykorzystującą turbinę Kaplana, której model możemy oglądać w mini muzeum wewnątrz elektrowni. Wtedy zasilała w energię Gdynię i miejscowości Pomorza, dziś wciąż efektywnie pracuje. Jest bez wątpienia jednym z najciekawszych zabytków techniki w regionie. A nasz przewodnik jest bez wątpienia jednym z jej największych skarbów. Koniecznie do zobaczenia. We wnętrzu hali maszyn elektrowni w Żurze ...

Elektrownia w Żurze - hala maszyn

Elektrownia w Żurze - hala maszyn

... lądał inaczej, niż w latach poprzednich. Zamiast transportu samochodem - zastępując z duchem ekologii transport prywatny na zbiorowy - wsiedliśmy do pociągu. A zamiast w jednym, spaliśmy w trzech kolejnych gospodarstwach agroturystycznych na trasie. Dotychczasowe, codzienne rowerowe pętle rozciągnęły nam się w ten weekend w jedną, ciągłą trasę z Bydgoszczy aż pod próg domu w Gdańsku, robiąc tym samym ukłon w stronę klasycznej, choć niedługiej, turystycznej włóczęgi. Wszystko to dzięki Agacie i Emilowi, którzy dali się namówić na rozwód z majówkową tradycją. Rowerowa majówka z Agatą i Emilem Jeszcze pierwszego dnia dotarliśmy do Koronowa. Koronowo, mimo dostojnej i dumnej nazwy, okazuje się miastem pełnym śladów historii, lecz zdecydowa...

Przeczytaj wszystko: Majówka z Bydgoszczy do Gdańska.

Ostatnie relacje z tras rowerowych