Dziedziniec zamku w Krasiczynie

You are here

Dziedziniec zamku w Krasiczynie

... Sanu i dwa dodatkowe ciekawe miejsca - o tym za chwilę. Zamek w Krasiczynie Z Przemyśla bardzo sprawnie wyprowadza mnie droga rowerowa wzdłuż Sanu. Zaraz za miastem krótkim podjazdem wspinam się jeszcze do niewielkiej, oryginalnej, drewnianej cerkwi w Kruhelu Wielkim, datowanej na początek XVII wieku. Ta także leżąca poza główną trasą cerkiew jest jedną z najstarszych polskich cerkwi, choć jej konstrukcja nie składa się już wyłącznie z oryginalnych elementów. Pamiętając doświadczenia z sąsiedniej Małopolski trochę żałuję, że województwo podkarpackie nie korzysta ze świetnego przykładu i w swoich obiektach leżących na Szlaku Architektury Drewnianej nie pracują opiekunowie-przewodnicy umożliwiający zwiedzanie pięknych cerkwi Podkarpacia. Gw...

Zobacz więcej: Green Velo na Podkarpaciu. Z Przemyśla do Rzeszowa.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Rowery turystyczne

... z Przemyśla, to na pewno dobrą propozycją będzie obiad w zamkowej restauracji z ofertą bieszczadzkiego browaru. Na dziedzińcu zamku w Krasiczynie Rowerem przez Pogórze Przemyskie i Pogórze Dynowskie Za Krasiczynem wróciłem na właściwą trasę przez Pogórze Przemyskie i Pogórze Dynowskie. Już na trasie okaże się, że to bardzo mało popularne turystycznie regiony, że rowerzysta z sakwami często będzie jeszcze budził zainteresowanie mieszkańców. A przecież to wymarzone okolice na rower! Większość szlaku między Przemyślem a Rzeszowem to przyjemnie pofałdowane tereny, prowadzące przez niewielkie wsie, dużo kilometrów spędzając w dolinie Sanu. Nowych, wybudowanych przy okazji Green Velo, dróg rowerowych jest bardzo niewiele, ale też należy uczc...

Dziedziniec zamku w Krasiczynie

Dziedziniec zamku w Krasiczynie

... dróży zwracam uwagę, w jaki sposób długodystansowy szlak rowerowy wprowadza rowerzystę do miasta. Do najprzyjemniejszych naszych wjazdów zawsze będzie należeć ten z wyprawy na Islandię, kiedy świetną wielokilometrową drogą rowerową wjechaliśmy prawie do centrum Reykjaviku, omijając przedmieścia. Tutaj nie tylko stolica województwa zaczyna się na tę samą literę, ale jest też podobnie okazale i przyjemnie. Na rogatkach Rzeszowa obok jezdni pojawia się szeroka, czerwona droga rowerowa z ogromnymi oznaczeniami, która za chwilę przerzuca rowerzystę na ciąg pieszo-rowerowy biegnący przez zatłoczone tego dnia kąpielisko nad jeziorem Żwirownia. A stamtąd rozpoczyna się droga rowerowa nad Wisłokiem, by komfortowo i widokowo z wodą pod pachą (jak w Reykjaviku) ...

Przeczytaj wszystko: Green Velo na Podkarpaciu. Z Przemyśla do Rzeszowa.

Ostatnie relacje z tras rowerowych