Dolomity - droga rowerowa po dawnej linii kolejowej

You are here

Dolomity - droga rowerowa po dawnej linii kolejowej

... drogą. Szybka decyzja i kilkadziesiąt minut później siedzieliśmy pod rzędem dorodnych jabłoni, nad ravioli z rukolą, popijając je tanim białym winem. A z naszego "okna" w namiocie rozciągał się widok na Południowy Tyrol. Nie przeżyjecie tego w żadnym hotelu :-) Na płaskowyżu Alpe di Siusi, Sasso Lungo w tle Nazajutrz akcja potoczyła się szybciej, niż się spodziewaliśmy. Krótko po starcie trafiliśmy na dolną stację kolei linowej z Seis do Kompatsch. Luźny pomysł szybko stał się konkretnym planem - zamiast jechać w kierunku miejscowości Sankt Michael i dalej do Val Gardena, skręciliśmy wprost pod kasy kolei. Co prawda pokonywanie podjazdów za pomocą kolei linowej nie należy do najbardziej honorowych czynów turysty rowerowego, ale... polecamy t...

Zobacz więcej: Alpy Wschodnie na rowerach. Dolomity, Alpy Szwajcarskie i austriackie.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Szlaki rowerowe w Niemczech
Ubezpieczenie rowerzysty i roweru
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe

... początek jego podróży. Po swojsko brzmiącym 'ahoj' poznaliśmy w dolinie Innu czworo sympatycznych rowerzystów z Zaolzia - ciekawe, czy potem też mieli wciąż tylko z górki? I Polaków z Krakowa i Poznania z kempingu w Cortinie też pozdrawiamy! Na kempingu w Molbrucke wiele ciekawego o drogach rowerowych w Niemczech i Austrii zdradził nam inny niemiecki sakwiarz. Z sakwami Sport Arsenal przez Dolomity Dzięki Agato i Emilu za pomoc logistyczną. I za fajne spotkanie! Dziękujemy też Christinie z Wiednia, Genevieve z Triesen i Cristinie z Bolzano. It was a pleasure to meet you, Ladies! :) I dzięki za alpejskie inspiracje rowerowym podróżnikom, głównie Gosi i Krzyśkowi, Wilkowi i Vanowi. I Tobie Olka, dzięki za kolejną, wspaniałą wyprawę! :-) A o wyprawie ...

Dolomity - droga rowerowa po dawnej linii kolejowej

Dolomity - droga rowerowa po dawnej linii kolejowej

... nocnym, przez Val Gardena. Nasza gospodyni z Bolzano wybiła nam obydwa pomysły z głowy, argumentując to bardzo dużym ruchem na drogach. Jednocześnie jednak nie potrafiła wskazać alternatywy - sugestia "wsiądźcie do autobusu" nie wchodziła w rachubę :-) Widoczne już Passo Gardena Przez Dolomity po Alpe di Siusi Pojechaliśmy niewielką drogą prosto w środek Dolomitów, w kierunku Siusi (Seis po niemiecku). Ale jeśli na tak niewielkiej drodze panował taki koszmarny ruch, to co musiało się dziać na wspomnianych wcześniej głównych trasach? Ciężarówki, kampery, setki zwykłych aut - było głośno i męcząco. Nie raz, wspinając się długim, krętym, kilkunastokilometrowym podjazdem, klaksonami wyrażano dezaprobatę z powodu naszej obecności na jezdni...

Przeczytaj wszystko: Alpy Wschodnie na rowerach. Dolomity, Alpy Szwajcarskie i austriackie.

Ostatnie relacje z tras rowerowych