Canyon del Limarò

You are here

Canyon del Limarò

... lejowej Włosi poprowadzili jeszcze jedną niezwykłą drogę rowerową. Posiadająca szutrową nawierzchnię trasa biegnie z miejscowości Ora (po niemiecku Auer), do San Lugano. Okolice Ory były jedynymi podczas mojej wyprawy, gdy na chwilę opuściłem granice Trentino i wjechałem do Południowego Tyrolu. Jestem przekonany, że trasa ta jest najprzyjemniejszym sposobem na wydostanie się rowerem z doliny Adygi w kierunku wschodnim. Łagodne nachylenie w okolicach 2-4%, serpentyny wijące się po zboczu doliny Adygi z przepięknymi widokami na okolicę i kilka dawnych kolejowych tuneli na trasie z automatycznie załączanym oświetleniem, a jeszcze możliwość schowania się przed palącym słońcem w gęstym lesie... Moim zdaniem to świetna rowerowa brama do wschodnich dolin Trentin...

Zobacz więcej: Dookoła Trentino. Rowerem po Dolomitach.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Internetowy sklep rowerowy
Rowery turystyczne
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe

... żdżając z Polski do Włoch przez przełęcz Brenner o zbliżającej się prowincji Trydentu poinformują winnice, wypełniające po brzegi płaskie dno szerokiej doliny Adygi, otoczone stromymi ścianami Dolomitów. Właśnie - Dolomitów? I tak, i nie. Droga rowerowa w dolinie Val Primiero Otóż na zachód od Trydentu leży pasmo górskie Dolomiti di Brenta (po niemiecku - tylko Brenta), które mimo tego, co jednoznacznie sugeruje włoska nazwa, nie jest częścią tych powszechnie znanych Dolomitów, lecz Alp Retyckich. Tu geografowie są zgodni. Jednak już na drugim brzegu Adygi ścierają się dwa punkty widzenia. Geografowie niemiecko-austriaccy w podziale Alp Wschodnich według Alpenverein pasmo górskie położone na wschód od Trydentu nazywają Alpami Fleimstalskimi...

Canyon del Limarò

Canyon del Limarò

... gdzie tworzył sam Johann Wolfgang Goethe, oddałem się włoskim smakom. Miasteczko Torbole nad Lago di Garda Słoneczna - nomen omen - Val di Sole To właśnie z Val di Sole przywiozłem jedno z najpiękniejszych wspomnień. Gdy po kilkunastu kilometrach zjazdu w zimnym, ulewnym deszczu ze słynnej Madonny di Campiglio i przełęczy Campo Carlo Magno nagle wyjechałem z lasu, nieoczekiwanie znalazłem się na otwartej przestrzeni, będąc już na skraju Val di Sole. Ta, zgodnie ze swoją słoneczną nazwą, jakby na mnie czekała z ciepłymi, suszącymi promieniami słońca, by chwilę potem porwać szybkim zjazdem wzdłuż rzeki Noce w kierunku kolejnej z dolin Trentino, Val di Non. Droga rowerowa wzdłuż rzeki Noce w Val di Sole Zawodzący Matterhorn Dolomitów ...

Przeczytaj wszystko: Dookoła Trentino. Rowerem po Dolomitach.

Ostatnie relacje z tras rowerowych