Brzeg Wezery w Boffzen

You are here

Brzeg Wezery w Boffzen

... podjazdów. W Polsce dzisiaj tylko Kaszubska Marszruta w Borach Tucholskich mogłaby w całości konkurować ze szlakami rowerowymi Dolnej Saksonii. Droga rowerowa nad Wezerą Imponujący Nowy Ratusz w Hanowerze Tyle o rowerach, wróćmy do poznawania regionu - najpierw do Hanoweru. Zniszczenia drugiej wojny światowej sprawiły, że dzisiaj, wśród dominującej współczesnej architektury dostrzec można niewiele obiektów, które przetrwały wojnę, albo zostały po wojnie symbolicznie odbudowane. Wśród tych pierwszych jest imponujący, ogromny gmach Nowego Ratusza, będący najprawdopodobniej najbardziej rozpoznawalnym budynkiem w Dolnej Saksonii. Na kopule znajduje się punkt widokowy, z którego można spojrzeć na miasto z góry. Z jednej strony widać centrum, z drug...

Zobacz więcej: Dolna Saksonia. Po Niemczech na rowerze.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Rowery turystyczne
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe

... obieniami z renesansu, będzie na pewno jednym z najpiękniejszych budynków z muru pruskiego, jakie widzieliście. A przecież jest tu jeszcze oryginalny, zachowany budynek ratusza i killkunaście innych wspaniałych obiektów. Na głównym placu w Hildesheim Do imponujących obiektów w Hildesheim należą także wczesnoromański kościół Św. Michała i mieszcząca się kawałek dalej romańska katedra. Obydwa kościoły widnieją na liście UNESCO. W tym pierwszym można podziwiać między innymi oryginalny drewniany romański strop, uratowany przed zniszczeniem podczas ostatniej wojny. Z drugim związana jest legenda o krzewie róży, rosnącym od tysiąca lat w kościele. Kiedyś, zrastając się z powieszonymi na nim relikwiami, miał dać pretekst do budowy kościoła, ...

Brzeg Wezery w Boffzen

Brzeg Wezery w Boffzen

... Duderstadt W drodze z Harzu nad Wezerę zatrzymaliśmy się w uroczym, szachulcowym Duderstadt. Jednak to nie uliczki z muru pruskiego zapamiętamy stąd najbardziej, a uśmiech losu i wspomnienie życzliwej pomocy rodaka. Gdy mocno spóźnieni dotarliśmy do pensjonatu, gdzie mieliśmy nocować, zastaliśmy zamknięte drzwi. Lekko zrezygnowani, trafiliśmy na Polaka, pracującego w innym, renomowanym hotelu. Po chwili rozmowy okazało się, że córka właściciela "naszego" pensjonatu pracuje ze spotkanym Polakiem w tymże hotelu, a po kolejnych kilku minutach powiadomiony przez córkę nasz gospodarz otwierał nam o północy pensjonat. Miły dowód na to, by zawsze wierzyć w udane rozwiązanie chwilowych podróżniczych niepowodzeń. Główny plac w Duderstadt Urlopowa be...

Przeczytaj wszystko: Dolna Saksonia. Po Niemczech na rowerze.

Ostatnie relacje z tras rowerowych