Bolonia

You are here

Bolonia

... im klimatem. Nasz pierwszy wieczorny spacer po mieście, będący przywitaniem z Włochami, wypadł wspaniale. Cieszyły nie tylko obrazy żyjących uliczek, wypełnionych knajpkami, ale porywały trwające w mieście wydarzenia. Na Piazza Maggiore, głównym placu miasta, na wielkim telebimie trwał letni festiwal filmowy, a kilka przecznic dalej w dzielnicy uniwersyteckiej na Piazza Giuseppe Verdi akurat rozpoczynał się koncert muzyki klasycznej. Znane miejsca, o których wcześniej czytaliśmy w przewodnikach, wychwytywaliśmy trochę jakby przy okazji - jakby wszystkie chciały odsunąć się na drugi plan i ustąpić miejsca nastrojowi chwili. W kompleksie świątyń Santo Stefano w Bolonii W niesamowitym kompleksie Santo Stefano Jednak oddać się jedynie nastrojowi ch...

Zobacz więcej: Emilia-Romania i Apeniny. Włochy na rowerze.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Rowery turystyczne
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Przyczepki i sakwy rowerowe

... h i mając wcześniej wytyczoną trasę nie raz spędzaliśmy czas czekając na koniec codziennej przerwy. Bo dziesięć dni pobytu we Włoszech to zdecydowanie za mało, by w biegu wskoczyć we włoskie zwyczaje. Jednak gdy już do cudownych miast i miasteczek Emilii-Romanii wracało codzienne życie, nie było kłopotem zapomnieć o wcześniejszych niedogodnościach. Dźwięczny włoski język pieścił nasze uszy, a pogodne usposobienie bywalców barów i restauracji nadawało miłego charakteru wieczornemu odpoczynkowi. Piękne wnętrza restauracji w Parmie A uczestniczyli w nich wszyscy członkowie rodzin. Do późnych godzin wieczornych włoskie kobiety z przejęciem dyskutowały nad wózkami z małymi dziećmi, a mężczyźni swoje ważne sprawy omawiali do północy w tow...

Bolonia

Bolonia

... , wymóg wcześniejszej rezerwacji i brak biletów nam w tym nie pomógł. Na połączonych Piazza Maggiore i Piazza del Nettuno wypiliśmy ostatnią kawę w Emilii-Romanii, żegnając się z pięknym regionem, wspominając apenińskie podjazdy, bolońskie makarony i parmeńskie lody. Włoska para pod Palazzo Comunale w Piacenzy Rowerowe slow travel Emilii-Romanii Podczas całej naszej podróży pośpiech był ostatnim czego szukaliśmy. Niewielkie dystanse, częste przerwy w przydrożnych barach, cieszenie się piękną pogodą (w Polsce było w tym czasie zimno i mokro), rozkoszowanie niesamowitymi smakami - chyba pierwszy raz z rowerowej wyprawy urządziliśmy wyjazd w klimacie tak bliskim znaczeniu slow travel. Z zakładanych pięciu dni jazdy, wyszło siedem. I jeszcze do...

Przeczytaj wszystko: Emilia-Romania i Apeniny. Włochy na rowerze.

Ostatnie relacje z tras rowerowych