Cmentarz w Lipnej

You are here

Tydzień miodowy w Beskidzie Niskim

Na skróty:   mapa / zdjęcia (127) / komentarze (22) / blisko (4) / polecane (4)

"Sercu bliski Beskid Niski", więc gdzie jak nie właśnie tam wybrać się w krótką podróż poślubną? W ciągu kilku dni odwiedziliśmy na rowerach wszystkie przygraniczne doliny zachodniej części Beskidu Niskiego, zaczynając od Bielicznej, kończąc na zamkniętej dla ruchu turystycznego Ciechani. Odwiedziliśmy kilkanaście cerkwi, minęliśmy kilkadziesiąt przydrożnych krzyży i kapliczek, zajrzeliśmy na kilkanaście cmentarzy. Spotkaliśmy wilka, który przywitał nas w Beskidzie Niskim już pierwszego dnia.

Nasi Partnerzy

Sakwy i akcesoria rowerowe
Śpiwory i kurtki puchowe
Ubezpieczenia turystyczne

"Sercu bliski Beskid Niski", więc gdzie jak nie właśnie tam wybrać się w krótką podróż poślubną? W ciągu kilku dni odwiedziliśmy na rowerach wszystkie przygraniczne doliny zachodniej części Beskidu Niskiego, zaczynając od Bielicznej, kończąc na zamkniętej dla ruchu turystycznego Ciechani. Odwiedziliśmy kilkanaście cerkwi, minęliśmy kilkadziesiąt przydrożnych krzyży i kapliczek, zajrzeliśmy na kilkanaście cmentarzy. Spotkaliśmy wilka, który przywitał nas w Beskidzie Niskim już pierwszego dnia.

Przed chatką w Nieznajowej

Dawne łemkowskie cmentarze, zarośnięte wysoką trawą, zaniedbane, ukryte wśród drzew i krzewów. Przypominają o kiedyś tętniących życiem wsiach Beskidu Niskiego. W każdej z pięknie pustych dolin stoi gdzieś choć kilka krzyży sprzed niemal wieku... Od święta ktoś zapali znicz, podniesie leżący w trawie krzyż, czy pstryknie zdjęcie...

Cmentarz wojskowy na Rotundzie

Ta sama cisza panuje na wojskowych cmentarzach, projektowanych w dużej części przez Słowaka Dusana Jurkovica. Wtopione w beskidzki klimat ponurymi inskrypcjami przypominają o strasznych wydarzeniach I wojny światowej. Poruszające słowa na cmentarzu w Blechnarce mówią:

Zajęci pokojową pracą
trwaliśmy w zażyłości
z ukochaną ziemią.
Z własnego cichego świata
wyrwało nas wycie wojny
wiodąc przez nędzę, zgryzoty
i upojenie zwycięstwem
w ramiona śmierci.

Od naszego poprzedniego pobytu w Niskim zmieniło się kilka rzeczy. W Domu na Łąkach pojawili się nowi, mali gospodarze. Nowy pensjonat pod Lackową w Izbach wyglądał na w pełni gotowy do przyjęć gości. Jego właściciele płotami i bramami zaznaczyli swoją smutną obecność w dolinie Bielicznej. Niektórym kapliczkom czy krzyżom udało się doczekać remontu dzięki zapalonym kamieniarzom i miłośnikom regionu.

A poza tym... było po staremu. Cicho i spokojnie. Magicznie.

Szymon Nitka

Miejsca w pobliżu inne niedaleko

Dolina Czertyżnego
Beskid Niski, Karpaty
Sześć dni spędziliśmy na narciarskim szlaku w Beskidzie Niskim. Narty śladowe okazały się świetną zimową alternatywą dla roweru. Wędrowaliśmy i poznawaliśmy, jak latem... [»]
Mgły nad Kotliną Liptowską
Tatry, Podhale
Trasa dookoła Tatr zajmuje ważne miejsce w hierarchii dokonań większości polskich turystów-kolarzy. Wielu realizuje ją na początku przygody z turystyką rowerową, a innym... [»]
Na drodze w kierunku przełęczu Szarcula
Beskid Śląski, Śląsk Cieszyński
Gdy chcę uciec od wibrującego telefonu, zgiełku miasta i niewysychających strumieni social mediów, pakuję sakwy i wsiadam na rower. Szukam nieskrępowanej towarzystwem... [»]
Wyżyna Kielecka, Kotlina Sandomierska
To była trzecia część naszych rowerowych wakacji w Polsce. Na świętokrzyski odcinek szlaku Green Velo trafiliśmy po kilku dniach jazdy po rowerowych trasach Jury... [»]

Rowerem po Polsce wycieczki rowerowe

Rowerem wokół jeziora Wigry
Suwalszczyzna
Gdy pięknie kolorowym zachodem Słońca nad jeziorem Wigry kończył się ostatni listopadowy weekend, docierałem właśnie do półmetka rowerowej wycieczki po pięknej... [»]
Szlak rowerowy przez rezerwat Łężczok
Wyżyna Śląska, Kotlina Raciborska
Każdy turysta wie, gdzie leżą znane śląskie miasta jak Rybnik, czy Racibórz. Lecz gdy wspominałem o planach wyjazdu do Subregionu Zachodniego, znajomi wyobrażali sobie... [»]
Na rowerach po zimowym Helu
Mierzeja Helska, Kaszuby
Hel odwiedzaliśmy wielokrotnie - na rowerach latem, zimą na nartach biegowych. Tym razem poszliśmy w ślady przewrotnej zimy, zrezygnowaliśmy z leniwego spaceru po... [»]
Przed pałacem w Poddębicach
Łódzkie
Utarło się, że województwo łódzkie ma swój specyficzny, przemysłowy i mało atrakcyjny turystycznie wizerunek. Że łatwo w Łódzkiem o postindustrialne klimaty, wielkie... [»]

Rowerem po Europie wyprawy rowerowe

Droga rowerowa w Dolomitach
Dolomity, Alpy Wschodnie
Prawie pięćset kilometrów na rowerze, cztery alpejskie przełęcze, w tym dwie terenowe, setki ciao i salve od i do włoskich kolarzy, dwie burze wysoko w górach. W... [»]
Widok na Wittstock
Brandenburgia
Kiedy podczas zeszłorocznej majówki na rowerach w Niemczech zasmakowaliśmy jazdy po wyśmienitych szlakach rowerowych naszych sąsiadów, wiedzieliśmy, że to nieostatnia... [»]
Przez łubinowe pola w stronę Skaftafell
Austurland, Suðurland
Nasza rowerowa wyprawa na Islandię zaskoczyła nas równie mocno, jak wszystkich zaskoczyły linie lotnicze Wizz Air, uruchamiając połączenie z Gdańska do Keflaviku.... [»]
Nowy Ratusz w Hanowerze
Dolna Saksonia, Harz, Pogórze Wezerskie
Celem naszej tegorocznej czerwcowej podróży na rowerach była położona na północy Niemiec Dolna Saksonia. To drugi co do wielkości i najbardziej zróżnicowany niemiecki... [»]

Na biegówkach turystyka narciarska

Widok na dolinę Kleinwalsertal w Austrii
Vorarlberg, Alpy Wschodnie
Do doliny Kleinwalsertal w Austrii przyjechaliśmy zakończyć nasze zimowe wakacje na biegówkach. Po popularnym narciarskim eldorado w Ramsau am Dachstein w Styrii i po... [»]
Biała kraina Alpe di Siusi
Dolomity
Na wyjazd na biegówki w Dolomity czekaliśmy kilka lat, od rowerowej wyprawy po Alpach w 2012 roku. Krótki przejazd przez Alpe di Siusi wystarczył wtedy, by nasza... [»]
Widok z trasy biegowej Ramsau na stację gondoli
Alpy Wschodnie, Schladming-Dachstein
Są miejsca w Europie, gdzie prawie wszystko kręci się wokół biegówek. Tam satysfakcja narciarzy biegowych decyduje o sile i rozpoznawalności turystycznej marki, a stoki... [»]
Sceneria szlaku narciarskiego w Kuusamo
Północna Ostrobotnia
Co zrobić, gdy narty niecierpliwie wiercą się w pokrowcu, a za oknem zimą wiosna? Szukać śniegu. Na przykład w Finlandii - testując niedawno otwarte połączenie do... [»]

Ciekawe miejsca dobre propozycje

Zobacz także zainteresują Ciebie

Komentarze pytania i odpowiedzi

Yaro 27 kwietnia 2009 r.

Ładna wycieczka :)

nrm 27 kwietnia 2009 r.

fantastyczne zdjęcia!

Brahmachild 27 kwietnia 2009 r.

Widzę że podobne klimaty lubimy ;) Jak będziecie następnym razem w beskidzie niskim to polecam pole namiotowe w Jasielu... dawna wieś położona na terenie rezerwatu super!!!!!
Jeśli chodzi o Ciechanie to jak wędrowaliśmy z Oliwią z Krynicy w Bieszczady zostaliśmy zawróceni przez Dyrektora Parku ale jesienią pojechalismy do Huty Polańskiej i tam o 5 rano przeszlismy się drogą wsród mgieł ..... szkoda tylko że nam tam nie było wolno wejść, idąc szlakiem granicznym na terenie parku mineło nas 16 motorów crosowych jadących pełną prędkością huk smród .. a trochę dalej było słychac strzały i polowania,,, to troche smutne że miłośnikom przyrody nie jest dane się nią tak cieszyć jak tym drugim....
pozdrawiam
Brahmachild

Kasia 27 kwietnia 2009 r.

kurcze... jak ja chciałabym się tam powłóczyć - znów, teraz już bardziej świadomie...

szy 28 kwietnia 2009 r.

Właśnie! Pół Polski zjechałem na rajdach różnych w podstawówce, potem liceum, na studiach, ale to właśnie dopiero teraz czuję, że jeżdzę i zwiedzam *świadomie* :]
Pozdrowienia, pięknie to Wasze miasto świeci po nocach... :]

szy 28 kwietnia 2009 r.

@ Brahmachild: Niski i transy? :)))
My problem z wejściem do Ciechani rozwiązaliśmy... telefonem do Parku i prośbą wprost o zezwolenie na przejazd. Nie było problemu, przejechaliśmy się doliną 'na legalu'... :)
Na szczęście nie spotkała nas żadna nieprzyjemność w postaci motorów czy quadów... Ale to tylko dlatego zapewne, że nie sezon jeszcze. Zresztą w ogóle nikogo nie spotkaliśmy na szlaku przez ten tydzień... :)
Wszystkiego dobrego Wam :)

Filu 21 maja 2009 r.

Fantastyczna wycieczka i jak widać bardzo owocna. Żmija wygląda na całkiem sporą, co ciekawe, coraz częściej w różnych opisach z wypraw i wycieczek turyści pokazują zdjęcia napotkanych żmij. Zdaje się, że trzeba zacząć uważać na to po czym się stąpa.
Pozdrawiam

jacekk 13 lipca 2009 r.

co tu dużo mówić. piękna wycieczka i super klimaty. Te cmentarze i cerkiewki, to poszukiwanie świata, którego już nie ma, albo który właśnie do reszty odchodzi. No i pogoda Wam się pięknie przysłużyła. Widać, chciała wynagrodzić długi dojazd :)
pozdrawiam!

olafson 25 sierpnia 2009 r.

ciekawy teren, ale mogło by być więcej wznesień ;)

stary zakapior 26 sierpnia 2009 r.

Zdjęcia 10-12 przedstawiają cerkiew w Gładyszowie a nie w Smerekowcu, a zdjęcie nr 67 lapidarium na terenie przycerkiewnym w Kotani (cmentarz łemkowski jest obok cerkwi). Ale zdjęcia śliczne a trasa ciekawa. Sam wielokrotnie podczas rowerowych wędrówek odwiedzałem i fotografowałem te strony. Dolinę Ciechani zaliczyłem kolejny raz na początku sierpnia. Pozdrawiam serdecznie.

Marcin 28 października 2009 r.

Szymon, naprawdę szacunek! Jesteś chyba pierwszym, któremu udało się sfotografować całą Polskę w jednym kadrze! Tobie się udało na zdjęciu nr 85 :-))

szy 9 listopada 2009 r.

Zakapiorze, oczywiście - poprawione! Dziękuję :]

szy 9 listopada 2009 r.

Marcin, :))), świetne skojarzenie.

Turysta 23 listopada 2009 r.

gratulacje.
wspólna pasja jest bardzo ważna w małżeństwie. niech wam się dobrze wiedzie.

niskomanka 1 grudnia 2009 r.

tęsknie za niskim, dziękuję chociaż za zdjęcia. dlaczego w zyciu to co nas najbardziej cieszy, zawsze jest ta ciezko osiągalne. zawsze jest tak daleko...

Turysta z Poznania 12 kwietnia 2011 r.

Też kochamy Niski! :-) To ciągle miejsca jakby niezdobyte przez tę ekspansyjną cywilizację. Nie wiem czy to na rękę mieszkańcom - my byśmy chcieli by Beskid Niski pozostał taki na zawsze.
Mamy takiego zaprzyjaźnionego gospodarza, który zawsze psioczy na brak kanalizacji, na dziury w drodze - ale my za to te miejsca kochamy. Coś za coś. Gdyby prowadził do nich gładki asfalt, na pewno byśmy w te okolice nie trafili. Prawda? :-)

szy 15 kwietnia 2011 r.

@Turysta z Poznania, prawda, gdybyśmy nie mieli 'swojego' Niskiego pewnie pojechalibyśmy za nim na Ukrainę, na Słowację?
Tę sprzeczność oczekiwań widać czesto na forum Beskidu Niskiego - turyści jak my chcą widzieć Niski jakim był, jakim jeszcze w dużej części jest, a mieszkańcy chcą żyć (wy)godnie. Chcą asfaltów, nowych dróg, nowych szkół, remontów, a nie tylko smutków, atrakcyjnych z(a)bytków...
I czyje pragnienia są ważniejsze?

Ma Rysia 20 kwietnia 2011 r.

Oryginalny pomysł. Zamiast na Martynikę czy chociaż na Ibizę to w Beskid Niski. I to na rowerze! :-) Pochwalam chociaż nigdy nie byłam. Po zdjęciach jednak widać że warto.
Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia - już dwa latą ją przemierzacie! :-)

szy 21 kwietnia 2011 r.

Ibiza to nie nasze klimaty :) , a taki miodowy wyjazd pasował do naszych przeżytych wcześniej 'trochę' więcej niż dwóch lat, więc specjalnie długo się nie zastawialiśmy. I miło wspominamy :)
Dziękujemy, pozdrawiamy!

Poko 26 maja 2011 r.

Mojej rodzinie brakuje tam właśnie cywilizacji. Nie możemy jechać i oglądać tylko grobów. Rzeczywiście krajobraz jest imponujący, ale nie na tyle by wgapiać się w niego bez ustanku. Są piękniejsze miejsca w Europie

artystka 21 lutego 2013 r.

Podziwiam zdjęcia i z przyjemnością czytam komentarze. Natknęłam się na Pańską wyjątkową str. szukając tras na narty biegowe - i trafiłam na takie cudo!
Beskid Niski poznaliśmy rowerowo trzykrotnie, mieszkaliśmy raz w Wołowcu, w Uściu Gorlickim, a raz w Chyrowej - to był długi weekend majowy - przyroda lekko zielonkawa- stamtąd dojechaliśmy do Olchowca, na końcu Polski, gdzie w niedzielę w cerkwi uczestniczyliśmy w mszy razem z 6 czy 7 tubylcami . Zakątki magiczne.
Poza wyjazdami w te rejony, co roku wakacyjnie przemierzamy pn.wsch. rejony -i łączymy sport rower. i kajak.- Biebrza, Rospuda, Czarna Hańcza, Supraśl. Bardzo polecam polską Litwę z odpustem w Puńsku, Puszczę Knyszyńską i Białowieską, w tej ostatniej są 10km trasy w linii prostej. Mogę służyć pomocą gdzie, co i jak.
W tym roku wybieramy się nad Bug, w okolice Drohiczyna.
Pozdrawiam serdecznie i czekam na dalsze relacje i zdjęcia
Artystka

szy 21 lutego 2013 r.

Dziękuję :)

Tęskno nam za Niskim trochę, ale staramy się konsekwentnie zaglądać tam, gdzie nas jeszcze nie było. Czyli trochę jeszcze potrwa zanim zobaczymy wszystko... ;)

Nas na kajaki ciągnie mniej, chociaż spływy Czarną Hańczą i Rospudą także mile wspominamy. Za to o Litwie i rowerowym powrocie na Wschód myślimy w tym roku - może uda nam się kilka wyprawowych dni w trójkącie Augustów-Grodno-Druskienniki. Na pewno dam znać tutaj :]

A wracając do Niskiego, bardzo dobrze się tam dzieje narciarsko. Może czas na czwarty Wasz wyjazd tam, tym razem na biegówkach? :)

-> http://www.snieznetrasy.pl/
-> http://www.tnbiegowki.pl/Aktualnosci/encyklopedyczne-sprawoz...

Pozdrawiam, fajnych wyjazdów! :]

Dodaj komentarz