Katedra w Kaliningradzie

You are here

Rowerowa majówka w Obwodzie Kaliningradzkim

Na skróty:   mapa / zdjęcia (22) / komentarze (14) / blisko (4) / polecane (4)

To nie będzie wpis o naszym kolejnym, rowerowym wypadzie, ani zapowiedź wyjazdu, na jaki się właśnie wybieramy. To będzie pełna zawodu konstatacja, że nawet na naszą, małą, prywatną turystykę wpływają wielkie, nie zawsze dobre, działania polityków. To wpis o tym, że - niestety! - nie pojedziemy na majówkę do Kaliningradu i Obwodu Kaliningradzkiego.

Nasi Partnerzy

Śpiwory i kurtki puchowe
Ubezpieczenia turystyczne
Sakwy i akcesoria rowerowe

To nie będzie wpis o naszym kolejnym, rowerowym wypadzie, ani zapowiedź wyjazdu, na jaki się właśnie wybieramy. To będzie pełna zawodu konstatacja, że nawet na naszą, małą, prywatną turystykę wpływają wielkie, nie zawsze dobre, działania polityków. To wpis o tym, że - niestety! - nie pojedziemy na majówkę do Kaliningradu i Obwodu Kaliningradzkiego.

Katedra w Kaliningradzie
Katedra w Kaliningradzie

Okolice Kaliningradu wydają mi się niezwykle atrakcyjne z punktu widzenia turysty. Atrakcyjnym i zróżnicowanym warunkom naturalnym, niedużemu stopniowi urbanizacji i także raczej niewielkiemu zaludnieniu towarzyszy bogata historia i niezwykle istotne współczesne znaczenie regionu. Bez wątpienia specyficznie ukształtowany dzisiejszy Kaliningrad, wciąż zamknięty dla obcokrajowców Bałtyjsk, czy Swietłogorsk z licznymi poniemieckimi obiektami, dałyby okazję do wielu krajoznawczych obserwacji, w tym na pewno poszukiwań śladów polskości tych ziem.

Wyremontowane kamienice w Kaliningradzie
Zadbane kamienice w Kaliningradzie

Byłem zdeterminowany - do wyjazdu namawiałem Olę i znajomych, widzących Rosję i Obwód Kaliningradzki przez pryzmat wielu, często głupich, stereotypów. I nawet czasochłonne i kosztowne przygotowania wydawały się mnie nie zniechęcać. A musieliśmy wyrobić paszporty, które niedawno straciły ważność, następnie wystąpić o wizę w ramach małego ruchu granicznego, do tego pozwolenie na wjazd do Bałtyjska wydawane przez FSB, wykupić specjalną zieloną kartę do Rosji dla samochodu, a także ubezpieczenie turystyczne dla nas samych. Mało? A jednak majówka w Kaliningradzie była pewną sprawą. Do czasu.

Dawne niemieckie domy w Swietłogorsku. Fot. Felix
Dawne niemieckie domy w Swietłogorsku. Fot. Felix

Gdy kilkanaście dni temu należało zacząć wszystkie powyższe przygotowania... zwątpiłem. Obserwując działania Rosji na Krymie straciłem chęć i motywację. Bo czy po to miałem wszystko to załatwiać, by okazało się że kolejnym krokiem nieprzewidywalnej Rosji będzie zamknięcie granic z Unią Europejską, lub zaostrzenie przepisów małego ruchu granicznego? A może bezwarunkowe zamknięcie Bałtyjska ze względu na jego znaczenie militarne? Co to by było za zwiedzanie Obwodu Kaliningradzkiego bez zobaczenia tego miasta?

Świeto marynarki wojennej w Baltyjsku. Fot. Kremlin.ru
Świeto marynarki wojennej w Baltyjsku. Fot. Kremlin.ru

To wszystko byłyby jednak tylko nasze, prywatne niedogodności. Istotniejsze byłyby inne dylematy... Czy naszym wyjazdem do rosyjskiego Obwodu Kaliningradzkiego nie pokazalibyśmy, że sytuacja na Krymie nam nie przeszkadza? Czy nasze późniejsze relacje, a tym samym popularyzowanie turystyki w Rosji, byłyby dziś właściwe? Czy za pieniądze z pozwoleń na wjazd do Bałtyjska będą pływały dawne ukraińskie okręty pod nową, rosyjską banderą? Ale raczej przede wszystkim pytam się siebie - czy działania Rosji i pojawiające się wobec niej sankcje całego świata dotyczą nas, zwykłych, szarych ludków i sposobu spędzania naszego wolnego czasu? Gdzie są granice tego zatrważającego absurdu?

Okręty wojenne w porcie w Baltyjsku. Fot. Fastboy
Okręty wojenne w porcie w Baltyjsku. Fot. Fastboy

Oburza mnie polityka rządu Rosji, jednak nie mam żalu do samych Rosjan. W dalszym ciągu z uśmiechem będę wskazywał Wam, Rosjanie, drogę do Parku Handlowego Matarnia lub Galerii Bałtyckiej w Gdańsku. Bo wierzę w naturalną serdeczność pomiędzy zwykłymi ludzi, która jest fundamentem w poznawaniu świata. Dzięki której setki rowerowych podróżników bezpiecznie podróżują po całym świecie. Niestety, nam tego poczucia bezpieczeństwa ze strony Rosji zabrakło.

PS. Bardzo dziękuję pani przewodnik Joannie Kruszewskiej za pomoc w organizacji wyjazdu.

Szymon Nitka

Miejsca w pobliżu inne niedaleko

Single track przez zboże
Zalew Wiślany, Warmia
Weekend majowy w tym roku był wyjątkowo krótki, w dodatku zimny i deszczowy, ale tradycji musiało stać się zadość i pierwsze dni maja spędziliśmy na rowerach. Na cel... [»]
Most w Tujsku
Wysoczyzna Elbląska, Zalew Wiślany, Żuławy Wiślane
Miało być po Wysoczyźnie Elbląskiej, a wyszło po Zalewie Wiślanym. Dzięki temu że mogliśmy przedostać się z rowerami na drugi brzeg, objechaliśmy dookoła większą część... [»]
Jezioro Żabi Róg
Mazury Zachodnie
Piękna pogoda, piaszczyste mazurskie ścieżki i skrzynki geocachingu towarzyszyły nam w pierwszych dniach maja, które spędziliśmy na Mazurach Zachodnich, lub raczej... [»]
Wałem w kierunku Drewnicy
Mierzeja Wiślana, Żuławy Wiślane
Staliśmy już w korytarzu pociągu do Tczewa, gdy z megafonów popłynęła informacja o półgodzinnym postoju w Gdańsku z niewyjaśnionych niestety powodów. Zamiast więc jechać... [»]

Rowerem po Polsce wycieczki rowerowe

Wyżyna Kielecka, Kotlina Sandomierska
To była trzecia część naszych rowerowych wakacji w Polsce. Na świętokrzyski odcinek szlaku Green Velo trafiliśmy po kilku dniach jazdy po rowerowych trasach Jury... [»]
Rowerem wokół jeziora Wigry
Suwalszczyzna
Gdy pięknie kolorowym zachodem Słońca nad jeziorem Wigry kończył się ostatni listopadowy weekend, docierałem właśnie do półmetka rowerowej wycieczki po pięknej... [»]
Szlak rowerowy przez rezerwat Łężczok
Wyżyna Śląska, Kotlina Raciborska
Każdy turysta wie, gdzie leżą znane śląskie miasta jak Rybnik, czy Racibórz. Lecz gdy wspominałem o planach wyjazdu do Subregionu Zachodniego, znajomi wyobrażali sobie... [»]
Na rowerach po zimowym Helu
Mierzeja Helska, Kaszuby
Hel odwiedzaliśmy wielokrotnie - na rowerach latem, zimą na nartach biegowych. Tym razem poszliśmy w ślady przewrotnej zimy, zrezygnowaliśmy z leniwego spaceru po... [»]

Rowerem po Europie wyprawy rowerowe

Droga rowerowa w Dolomitach
Dolomity, Alpy Wschodnie
Prawie pięćset kilometrów na rowerze, cztery alpejskie przełęcze, w tym dwie terenowe, setki ciao i salve od i do włoskich kolarzy, dwie burze wysoko w górach. W... [»]
Widok na Wittstock
Brandenburgia
Kiedy podczas zeszłorocznej majówki na rowerach w Niemczech zasmakowaliśmy jazdy po wyśmienitych szlakach rowerowych naszych sąsiadów, wiedzieliśmy, że to nieostatnia... [»]
Przez łubinowe pola w stronę Skaftafell
Austurland, Suðurland
Nasza rowerowa wyprawa na Islandię zaskoczyła nas równie mocno, jak wszystkich zaskoczyły linie lotnicze Wizz Air, uruchamiając połączenie z Gdańska do Keflaviku.... [»]
Nowy Ratusz w Hanowerze
Dolna Saksonia, Harz, Pogórze Wezerskie
Celem naszej tegorocznej czerwcowej podróży na rowerach była położona na północy Niemiec Dolna Saksonia. To drugi co do wielkości i najbardziej zróżnicowany niemiecki... [»]

Na biegówkach turystyka narciarska

Widok na dolinę Kleinwalsertal w Austrii
Vorarlberg, Alpy Wschodnie
Do doliny Kleinwalsertal w Austrii przyjechaliśmy zakończyć nasze zimowe wakacje na biegówkach. Po popularnym narciarskim eldorado w Ramsau am Dachstein w Styrii i po... [»]
Biała kraina Alpe di Siusi
Dolomity
Na wyjazd na biegówki w Dolomity czekaliśmy kilka lat, od rowerowej wyprawy po Alpach w 2012 roku. Krótki przejazd przez Alpe di Siusi wystarczył wtedy, by nasza... [»]
Widok z trasy biegowej Ramsau na stację gondoli
Alpy Wschodnie, Schladming-Dachstein
Są miejsca w Europie, gdzie prawie wszystko kręci się wokół biegówek. Tam satysfakcja narciarzy biegowych decyduje o sile i rozpoznawalności turystycznej marki, a stoki... [»]
Sceneria szlaku narciarskiego w Kuusamo
Północna Ostrobotnia
Co zrobić, gdy narty niecierpliwie wiercą się w pokrowcu, a za oknem zimą wiosna? Szukać śniegu. Na przykład w Finlandii - testując niedawno otwarte połączenie do... [»]

Ciekawe miejsca dobre propozycje

Zobacz także zainteresują Ciebie

Komentarze pytania i odpowiedzi

S. 26 marca 2014 r.

jestem na poły rosjaninem, mieszkam w polsce. mam duzo znajomych i rodzine wlasnie w kaliningradzie. i pod moskwą. nastroje są rózne. są tacy którzy za putinem pojdą aż pod paryż. a my w mojej rodzinie staramy się nie przejmować bo w naszym zyciu to nic nie zmieni. dlatego jesli pytasz o zdanie odpowiem - SZKODA. na pewno jak wszyscy turysci z polski bylibyscie tu dobrze widziani. i droge po kwas chlebowy tez bym wam wskazal.

szy 26 marca 2014 r.

Na pewno szkoda. I nie wątpię, że ze strony zwykłych Rosjan nie spotkałoby nas nic złego. Ale cała reszta, cały nastrój wokół Rosji w tych dniach, zdecydowanie nas przytłoczył.

Przypomnę się kiedyś po te obiecane wskazówki! ;)

Freud 26 marca 2014 r.

Szkoda. Trzymam kciuki abyście nie stracili dobrego humoru i po prostu odłożyli go na inny czas. Również staram się nie ulegać działaniom czysto politycznym, bo to nie ma nic wspólnego z byciem człowiekiem, z dobrym humorem oraz brakiem granic w relacjach międzyludzkich. :)
Miłego dnia!

szy 26 marca 2014 r.

Na pewno kiedyś do Kaliningradu pojedziemy, bo na pewno bardzo chcę Obwód zobaczyć. Naprawdę wydaje mi się ciekawym miejscem na kilka dni.

Ale musi się stać coś pozytywnego, coś musi odwrócić tę ogólną niefajność.

... a teraz to trzeba coś innego, sympatycznego, wymyśleć w zamian. Na tapecie jest inny kierunek wschodni - zobaczymy czy wyjdzie lepiej niż kaliningradzki.

Dzięki i wzajemnie! :]

Marek 26 marca 2014 r.

Sytuacja z Rosją wymknęła się spod kontroli na czym tracą politycznie i gospodarczo wszyscy. Odbija się to także na aspektach turystyki, co boli mnie osobiście w kilku obszarach:
1. Zamierzałem pojechać na wycieczkę motocyklem na Krym, teraz muszę to odłożyć na bliżej nieokreśloną przyszłość.
2. Sytuacja z obwodem Kaliningradzkim fatalnie wpływa na kwestie żeglugi turystycznej na Zalewie Wiślanym - gdyby nie ona, to swobodnie można byłoby pływać małymi jednostkami żaglowymi spod Elbląga do Zatoki Gdańskiej i dalej na zachód. W tej chwili nawet pływanie od nas na Litwę to pewne ryzyko, bo w razie problemów nie można bez konsekwencji wpłynąć na teren wód przybrzeżnych Rosji. I mimo że były kroki żeby to wszystko ułatwić, to bieżąca sytuacja polityczna sprawi że nic takiego pewnie nie będzie robione albo wręcz zostaną wprowadzone kolejne utrudnienia.

Także reasumując: fatalnie.

szy 27 marca 2014 r.

A jeszcze kwestia przejścia granicznego w Piaskach - na to to już na pewno się nie doczekamy. Za to już zaczyna wracać do mediów temat przekopu przez Mierzeję Wiślaną. Kryzys motorem rozwoju... Byleby mądrego.

Wyjazdu na Krym zazdroszczę, z przyjemnością czytałem o rowerowych wyjazdach znajomych - Rafał! :) Chociaż teraz, gdy sytuacja się uspokoi, "treści krajoznawczej"podczas takiego wyjazdu będzie o wiele więcej, nawet jeśli o smutnym zabarweniu.

Pozdrowienia.

Agata 27 marca 2014 r.

Też mam na celowniku Obwód Kaliningradzki na majówkę. Czas nagli i czas się zdecydować. Osobiście nie odczuwam blokady przed wizytą w Obwodzie z powodu obecnej sytuacji politycznej. Interesuje mnie jedynie na ile to co się dzieje w tej chwili na wschodzie ma wpływ na turystykę w Obwodzie. Marku - czy jesteś w stanie udzielić mi odpowiedzi? Czy jakieś obszary są zamykane/niedostępne dla turystów lub czy są jakieś utrudnienia na granicy?

szy 27 marca 2014 r.

Agata, podczas moich przygotowań dowiedziałem się, że milicja z lubością wlepiała mandaty rowerzystom za obecność w strefie granicznej - do 5 kilometrów od granicy. Należy mieć pozwolenie od FSB na przebywanie w strefie, pisze o tym polski konsulat w Kaliningradzie na swoich stronach.

Z drugiej strony, w grupie karanych rowerzystów był gdańszczanin z wizą małego ruchu granicznego. I jego konsekwencje mandatowe ominęły. Może od konieczności posiadania zezwolenia na przebywanie w strefie nadgranicznej zwalnia wiza w ramach małego ruchu granicznego?

Przy rezerwacji naszego hotelu w Bałtyjsku obsługa hotelu gorączkowo wręcz domagała się pozwolenia od FSB na wjazd do miasta. Podejrzewam, że w jednym i w drugim przypadku chodzi o ten sam papier.

Agata 28 marca 2014 r.

Dzięki za informację Szymon.
Tego się właśnie obawiałam...

szy 29 marca 2014 r.

Ale to akurat normalne, zwykłe, procedury. To nie jest efekt trwającej "gorączki".

Trzymam kciuki. Niech chociaż Tobie/Wam się uda :], jeśli będziesz pamiętała, chętnie przeczytam po wszystkim jak poszło.

Igerwarszawa 15 kwietnia 2014 r.

Zupełnie wam sie nie dziwię. Gdybyście dzisiaj zdecydowali się na wyjazd uznałbym, że macie nie do końca po kolei w głowie! Sytuacja wciąż się rozwija i na prawde nie wiadomo co będzie tam za trzy tygodnie.

bronek 10 sierpnia 2014 r.

trzebabylo jechac i sie nie przejmowac, nie wszystko jest biale i czarne sa rosjanie ktorym sie to co wyprawia putin na ukrainie nie podoba, wojny byly i beda a ruscy faszysci putina zawsze beda kombinowac zeby ludzi swoich izolowac tu link do faszystowskiego radia z moskwy tak jak oni nadaja to linia kremla www polish.ruvr ru ruskom sie juz wojny odechciewa ciagla maja pogrzeby swoich bohaterow, ja w obwodzie bylem trzy razy jeszcze przed wizami bylo zwyczajnie i raczej troche prowincjonalnie troche histrorii pruskiej tam zostalo teraz to ruch tam kwitnie do pierwszych stacji benzynowych dalej sa juz tylko pasjonaci

szy 17 sierpnia 2014 r.

Pewnie tak - pojechalibyśmy, zobaczyli i szczęśliwie wrócili. Ale...

Ale zostalibyśmy wtedy żywym przykładem na niezauważanie poczynań Rosji. A może i ich akceptacji? Trudno by mi było wrzucić na stronę wesołe zdjęcia z naszego wyjazdu, pokazujące interesujące miejsca, krajobrazy Obwodu Kaliningradzkiego.

Czułbym się, jak zachęcający do podróżowania do Rosji, a tym samym - jak wspierający turystykę w Rosji, a więc - państwo rosyjskie. Niestety, godzi to w moje patrzenie na świat i jego porządek.

Adrian 28 listopada 2016 r.

Z pewnością byłaby to ciekawa podróż, chociaż ilość okrętów mnie przeraża. Ostatnio otworzono bardziej granicę z Białorusią i do regionu Grodzieńskiego nie potrzebne są wizy. Może tam warto się wybrać w poszukiwaniu polskości.

Dodaj komentarz