O autorze i o blogu

Moja turystyczna pasja narodziła się jeszcze gdy byłem dzieckiem, podczas wyjazdu z matką w Tatry. Wspinaczka po łańcuchach Giewontu to pierwsze turystyczne wspomnienie. Prawdziwa przygoda z turystyką zaczęła się jednak dzięki nauczycielowi geografii, p. Elżbiecie Bural, prowadzącej Szkolne Koło Krajoznawczo-Turystyczne PTTK w szkole podstawowej. Weekendowe wycieczki, dwudniowe rajdy po województwie gdańskim i coroczne turnieje OMTTK zaraziły mnie turystyką kwalifikowaną na dobre.

Na podjeździe pod przełęcz Pass dal Fuorn

Potem był Klub Turystów Pieszych "Bąbelki" z Gdańska, gdzie kolejne turystyczne szlify zdobywałem pod okiem braci Strojnych i bąbelkowej ekipy, między innymi na corocznych, dwutygodniowych Ogólnopolskich Wysokokwalifikowanych Rajdach Pieszych. A po "Bąbelkach" był Klub Imprez na Orientację "Neptun". Wszędzie tam spotykałem wspaniałych ludzi i nawiązywałem znajomości i przyjaźnie trwające przez lata.

Na nartach biegowych po Górach Izerskich

Kiedyś moim ulubionym motywem wycieczek były zamki, dziś interesuje nas - już z żoną Olą - chyba wszystko. Ślady przeszłości - wysiedlone wsie, porzucone cmentarze, ruiny zamków czy obiektów militarnych, dawne obiekty przemysłowe. Z przyjemnością jednak oglądamy także nowoczesną architekturę, jedziemy nowo wybudowaną obwodnicą miasta, czy wchodzimy na nowy stadion piłkarski. Uwielbiamy naturę - zieleń, przestrzeń, dzikie zwierzęta.

Na Alpe di Siusi

Nasze ulubione miejsca? Beskid Niski, pełen osobistych wspomnień, przepiękna Suwalszczyzna, fantastyczne Kaszuby i Bory Tucholskie, wschodnia Polska egzotyczna, unikalne Góry Stołowe, biegówkowe Góry Izerskie. Długo można wymieniać, przecież "piękna nasza Polska cała". Każdy region ma coś ważnego do pokazania turyście. Poza Polską - Norwegia, Alpy i Rumunia. Ulubione dyscypliny turystyki kwalifikowanej - rowery i ich zimowa alternatywa - narty biegowe. Ostatnio z coraz wiekszą przyjemnością biegam w terenie.

Przed nowym mostem pod Kwidzynem

Kiedyś odwiedzane miejsca i przebyte trasy notowałem w książeczkach turystyki kwalifikowanej – pieszej, rowerowej, na orientację, kajakowej i narciarskiej. Każdemu wpisowi obowiązkowo towarzyszyły potwierdzenia - pieczątki, zwykle od sołtysa lub ze sklepu w danej miejscowości. Dzięki potwierdzeniom zdobywałem kolejne odznaki turystyki kwalifikowanej i krajoznawcze. Teraz, po kilkunastu latach, pamiątką i potwierdzeniem odbycia turystycznej wycieczki jest dla mnie cyfrowa fotografia i Znajkraj - blog turystyczny, czy może "podróżniczy".

Rowerowi geokeszerzy

Nie byłoby jednak wielu wspaniałych wspomnień, gdyby nie sprawdzone towarzystwo - zgrana wyprawowa ekipa. Kiedyś Bąble, później ekipa Neptuna, a w ostatnich latach głównie Agata z Emilem i Aśka z Krzychem - dzięki Wam jest co wspominać i o czym pisać. I na kim się wesprzeć w ciężkiej chwili. Dzięki! :-)

Chwila przerwy

Chętnie przyjmę komentarze i uwagi na temat serwisu czy opisanych tras i miejsc. Nie uzurpuję sobie prawa do słuszności opinii - chętnie poznam Twoją! Zapraszam do współredagowania strony - jeśli tematyka moich artykułów jest Ci bliska, chcesz dodać coś od siebie, lub podzielić się z oglądającymi Twoją relacją z turystycznego wyjazdu - będzie mi miło.

Z turystycznym pozdrowieniem,
Szymon Nitka

Opublikowano 16 czerwca 2012 r.,
zaktualizowano 17 kwietnia 2015 r.

chętnie czytane