Klimatyczne miejsca na Warmii

You are here

Majowe rowery na Warmii

Na skróty:   mapa / zdjęcia (115) / komentarze (11) / blisko (4) / polecane (4)

Weekend majowy w tym roku był wyjątkowo krótki, w dodatku zimny i deszczowy, ale tradycji musiało stać się zadość i pierwsze dni maja spędziliśmy na rowerach. Na cel wybraliśmy zachodnią Warmię, skrywajacą wciąż wiele śladów dawnej świetności Prus. Naszą weekendową bazą była położona między Braniewem a Ornetą leśniczówka Szalmia.

Nasi Partnerzy

Ubezpieczenia turystyczne
Sakwy i akcesoria rowerowe
Śpiwory i kurtki puchowe

Weekend majowy w tym roku był wyjątkowo krótki, w dodatku zimny i deszczowy, ale tradycji musiało stać się zadość i pierwsze dni maja spędziliśmy na rowerach. Na cel wybraliśmy zachodnią Warmię, skrywajacą wciąż wiele śladów dawnej świetności Prus. Naszą weekendową bazą była położona między Braniewem a Ornetą leśniczówka Szalmia.

Wiosna na Warmii
Wiosna na Warmii

Na miejscu, dzięki wnikliwemu wywiadowi Agaty, okazało się, że Szalmia to nie tylko nazwa leśniczówki, ale także nazwa dawnej pruskiej wsi, zrównanej z ziemią podczas II wojny światowej przez Rosjan. W budynku naszej leśniczówki, dzisiaj wyremontowanej i stanowiącej wygodną turystyczną bazę, kiedyś mieściła się poczta, a podczas wojny - sztab wojsk radzieckich. Do dzisiaj przyjeżdżają tu dawni niemieccy mieszkańcy, wspominając losy wsi. Kiedyś kościół, cmentarz, gospodarstwa... w majowy weekend wokół naszej leśniczówki tylko szumiał las, a w nim straszyły dziury po poszukiwaczach "skarbów".

Ratusz w Ornecie
Ratusz w Ornecie

Mieszkańcy dawnej Szalmii na pewno odwiedzali niedaleką Ornetę, która była celem naszego pierwszego rowerowego dnia. To piękne kiedyś miasteczko dzisiaj wciąż ma wiele ze swojego dawnego uroku. Ciekawy ratusz, efektowny kościół i kilkanaście odnowionych kamienic w okolicy robi całkiem przyjemne wrażenie. Bez wątpienia w tym mieście drzemie duży kapitał. Zachowany oryginalny układ urbanistyczny i dobre położenie w jednym z tych wciąż mało popularnych regionów Polski - to miasto, do którego bez wątpienia trzeba zajrzeć będąc na Warmii.

Remontowany ratusz w Pieniężnie
Remontowany ratusz w Pieniężnie

W zupełnym kontraście do Ornety pozostaje niedalekie Pieniężno. Po wojennej pożodze zabudowane brzydkimi blokami, straszy dzisiaj wielką ruiną gotyckiego zamku, średnią ruiną ratusza i małą ruiną wieży nieistniejącego już kościoła ewangelickiego. Fatalnego wrażenia nie poprawia wielki, bo aż pięcionawowy, neogotycki kościół, sąsiadujący z zamkiem. Ani stojąca obok rzeźbiona pamiątka katastrofy smoleńskiej... Patrząc na dramat znaczących dla historii miasta zabytków stawiam tezę, że Pieniężno musi być jednym z najbardziej zaniedbanych miast w Polsce. Niestety, to zdecydowanie jedno z tych miejsc, do których nie zabiera się gości z zagranicy.

Uroczystość w centrum Braniewa
Uroczystość w centrum Braniewa

Polską tradycją stały się uroczystości Dnia Flagi Rzeczypospolitej Polskiej - tym razem trafiliśmy na nie w Braniewie, gdzie pod bazyliką św. Katarzyny uroczyście wciągnięto na maszt Biało-Czerwoną. Rozdawane przez harcerzy biało-czerwone kokardy i małe flagi towarzyszyły nam na rowerach do końca tego dnia. To chyba patriotyczne nastroje sprawiły, że zapomnieliśmy zobaczyć braniewski Cmentarz Żołnierzy Armii Radzieckiej. O tej największej rosyjskiej nekropolii w Europie głośno było w ostatnich tygodniach, z powodu wizyt rosyjskich motocyklistów. Mimo to, przez krótką chwilę spędzoną tutaj, gwarne Braniewo zdążyło zrobić na nas wrażenie zadbanego, sympatycznego miasta.

Rzeka Pasłęka
Rzeka Pasłęka

Ciekawym miejscem okazały się wsie Stara i Nowa Pasłęka z najdalej na wschód położonym polskim portem. Połączone leciwym mostem nad Pasłęką, z nowo wyremontowaną mariną żeglarskiej Pętli Żuławskiej i pachnącymi nowością nabrzeżami przy ujściu Pasłęki do Zalewu Wiślanego stanowią przynajmniej ciekawą okolicę do odwiedzenia. A wyjeżdżając za ostatnie tutejsze zabudowania, można spojrzeć na niedalekie klify rosyjskiego Obwodu Kaliningradzkiego.

Widok na Frombork
Widok na Frombork

O wizycie w katedrze we Fromborku i o widoku z dzwonnicy - wieży planetarium - chętnie także bym napisał, ale niestety, zamykane o godz. 17-stej są dla takich turystów jak my niedostępne. Zamiast widoku z dzwonnicy był więc widok na port i na sandacza z pieca w portowej smażalni. I to wcale nie była taka zła zamiana, skoro smak wspomnianej ryby wspominamy jeszcze dzisiaj.

Na trasie Green Velo nad Zalewem Wiślanym
Na trasie Green Velo nad Zalewem Wiślanym

Układając trasy naszych rowerowych wycieczek starałem się poprowadzić je trasami przyszłego szlaku Green Velo, o którym tak głośno było w ostatnich dniach w... telewizjach śniadaniowych. Po rowerowym szlaku, który ma prowadzić przez całą wschodnią i pół północnej Polski, tutaj - nad Zalewem Wiślanym - nie ma jeszcze śladu. A drogi, którymi będzie prowadził, w ich dzisiejszym stanie będą stanowiły duże wyzwanie dla rowerowych turystów. Bądźmy dobrej myśli, może do przyszłego roku powstaną w Polsce nowe drogi rowerowe tak dobre, jak te istniejące już w Borach Tucholskich. I będą okazją do kolejnej rowerowej majówki.

Wojskowy radar dalekiego zasięgu koło Chruściela
Wojskowy radar dalekiego zasięgu koło Chruściela

Interesującym miejscem był również wojskowy radar dalekiego zasięgu, stanowiący element systemów obrony NATO. I liczne ślady bobrów, i dziesiątki żurawi na polach. I muzeum etnograficzne w imponującym budynku klasztoru werbistów koło Pieniężna. I bardzo przyzwoita droga rowerowa po dawnej linii kolejowej pomiędzy Ornetą a Lidzbarkiem Warmińskim, której około 30-kilometrowa długość to już dobra baza pod ciekawy, rowerowy dzień.

I tyle, do następnej majówki. Dzięki, Ekipo! :-)

Szymon Nitka

Miejsca w pobliżu inne niedaleko

Most w Tujsku
Wysoczyzna Elbląska, Zalew Wiślany, Żuławy Wiślane
Miało być po Wysoczyźnie Elbląskiej, a wyszło po Zalewie Wiślanym. Dzięki temu że mogliśmy przedostać się z rowerami na drugi brzeg, objechaliśmy dookoła większą część... [»]
Jezioro Żabi Róg
Mazury Zachodnie
Piękna pogoda, piaszczyste mazurskie ścieżki i skrzynki geocachingu towarzyszyły nam w pierwszych dniach maja, które spędziliśmy na Mazurach Zachodnich, lub raczej... [»]
Katedra w Kaliningradzie
Półwysep Sambijski, Mierzeja Wiślana
To nie będzie wpis o naszym kolejnym, rowerowym wypadzie, ani zapowiedź wyjazdu, na jaki się właśnie wybieramy. To będzie pełna zawodu konstatacja, że nawet na naszą,... [»]
Wałem w kierunku Drewnicy
Mierzeja Wiślana, Żuławy Wiślane
Staliśmy już w korytarzu pociągu do Tczewa, gdy z megafonów popłynęła informacja o półgodzinnym postoju w Gdańsku z niewyjaśnionych niestety powodów. Zamiast więc jechać... [»]

Rowerem po Polsce wycieczki rowerowe

Wyżyna Kielecka, Kotlina Sandomierska
To była trzecia część naszych rowerowych wakacji w Polsce. Na świętokrzyski odcinek szlaku Green Velo trafiliśmy po kilku dniach jazdy po rowerowych trasach Jury... [»]
Rowerem wokół jeziora Wigry
Suwalszczyzna
Gdy pięknie kolorowym zachodem Słońca nad jeziorem Wigry kończył się ostatni listopadowy weekend, docierałem właśnie do półmetka rowerowej wycieczki po pięknej... [»]
Nad Jeziorem Sulejowskim w Barkowicach
Łódzkie
Po jesiennej wycieczce do Sieradza, Uniejowa i Poddębic, ponownie trafiliśmy w ciekawe, a mimo to niedostrzegane przez wielu Polaków, Łódzkie. Zachodnią część... [»]
Zamek w Bobolicach
Wyżyna Krakowsko-Częstochowska
Rowerowe wakacje w tym roku zaczęliśmy od kilkudniowego pobytu na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Po jesiennej wycieczce dookoła Beskidu Śląskiego i wokół Subregionu... [»]

Rowerem po Europie wyprawy rowerowe

Droga rowerowa w Dolomitach
Dolomity, Alpy Wschodnie
Prawie pięćset kilometrów na rowerze, cztery alpejskie przełęcze, w tym dwie terenowe, setki ciao i salve od i do włoskich kolarzy, dwie burze wysoko w górach. W... [»]
Widok na Wittstock
Brandenburgia
Kiedy podczas zeszłorocznej majówki na rowerach w Niemczech zasmakowaliśmy jazdy po wyśmienitych szlakach rowerowych naszych sąsiadów, wiedzieliśmy, że to nieostatnia... [»]
Przez łubinowe pola w stronę Skaftafell
Austurland, Suðurland
Nasza rowerowa wyprawa na Islandię zaskoczyła nas równie mocno, jak wszystkich zaskoczyły linie lotnicze Wizz Air, uruchamiając połączenie z Gdańska do Keflaviku.... [»]
Nowy Ratusz w Hanowerze
Dolna Saksonia, Harz, Pogórze Wezerskie
Celem naszej tegorocznej czerwcowej podróży na rowerach była położona na północy Niemiec Dolna Saksonia. To drugi co do wielkości i najbardziej zróżnicowany niemiecki... [»]

Na biegówkach turystyka narciarska

Widok na dolinę Kleinwalsertal w Austrii
Vorarlberg, Alpy Wschodnie
Do doliny Kleinwalsertal w Austrii przyjechaliśmy zakończyć nasze zimowe wakacje na biegówkach. Po popularnym narciarskim eldorado w Ramsau am Dachstein w Styrii i po... [»]
Biała kraina Alpe di Siusi
Dolomity
Na wyjazd na biegówki w Dolomity czekaliśmy kilka lat, od rowerowej wyprawy po Alpach w 2012 roku. Krótki przejazd przez Alpe di Siusi wystarczył wtedy, by nasza... [»]
Widok z trasy biegowej Ramsau na stację gondoli
Alpy Wschodnie, Schladming-Dachstein
Są miejsca w Europie, gdzie prawie wszystko kręci się wokół biegówek. Tam satysfakcja narciarzy biegowych decyduje o sile i rozpoznawalności turystycznej marki, a stoki... [»]
Sceneria szlaku narciarskiego w Kuusamo
Północna Ostrobotnia
Co zrobić, gdy narty niecierpliwie wiercą się w pokrowcu, a za oknem zimą wiosna? Szukać śniegu. Na przykład w Finlandii - testując niedawno otwarte połączenie do... [»]

Ciekawe miejsca dobre propozycje

Zobacz także zainteresują Ciebie

Komentarze pytania i odpowiedzi

J. 20 maja 2015 r.

Wybory mogą być dobrą okazją by pokazać co sądzimy o tych, którzy doprowadzili nasze miasta do stanu jak widać w Pieniężnie. Zgadzam się że to nie powinno tak wyglądać. Bywam w Pienięznie, mieszkam w Lidzbarku. To całkiem inne miasta.

Anna Pe 20 maja 2015 r.

Jestem pod wrażeniem, w jaki sposób pokazujesz te wszystkie miejsca - ja jestem zauroczona tymi widokami! Super zaplanowana trasa - przez na prawdę ciekawe zakątki naszej Polski!

Waldek 20 maja 2015 r.

Rozumiem, że kościoły w Krośnie i Chwalęcinie zaliczone :)

Szlak poprowadzony po starej trasie kolejowej do Lidzbarka, to bardzo fajna sprawa, przyjemnie sie jedzie. Green Velo w Warmińsko-Mazurskim można już oglądać w okolicach Węgorzewa. Bardzo długie odcinki są juz gotowe. Sprawdzone w długi weekend :)

szy 20 maja 2015 r.

@J., nie wiem, czy wybory tu pomogą, ale bezwzględnie nie wygląda to tak, jak powinno. Nie wiem czy to wina ubocza, na jakim leży Pieniężko i tej małej popularności regionu, czy może raczej słabości lokalnych samorządowców? Ale jest bez wątpienia słabo. Bardzo słabo.

szy 20 maja 2015 r.

@Anno, dzięki :-)

szy 20 maja 2015 r.

@Waldek, nie do końca ;). W Chwalęcinie było zamknięte na głucho, a że byłem sam (ekipa pognała na pizzę do Ornety) to nawet nie szukałem możliwości wejścia. Ale na zdjęciach w necie widziałem, że ładnie tam. A w Krośnie - tak, byliśmy. Pod krużgankami przeczekiwaliśmy ulewę ;)

Super że Green Velo rośnie. A co rozumiesz przez "odcinki" - specjalne drogi rowerowe, jak w Borach? I co, ile ich jest? Chociaż jakaś proporcja, czy procent - jaką część przebiegu całego szlaku stanowią drogi tylko dla rowerzystów?

Nie mam wątpliwości, gdzie pojedziemy na przyszłoroczną majówkę :) Myślę jeszcze o tegorocznych wakacjach w Lubelskiem, gdzie Green Velo ma być podobno gotowe już za półtora miesiąca.

Pozdro! :)

Waldek 20 maja 2015 r.

Jechałem rowerem od Węgorzewa do Leśniewa, ale z tego co potem widziałem z auta, droga poprowadzona jest aż do Srokowa. Cały czas wzdłuż drogi 650, nówka asfaltowa, wydzielona dla rowerów. W okolicach Bań Mazurskich widziałem prace w terenie, wydzielona droga rowerowa, wygladało jakby po śladzie kolejowym. Generalnie sporo sie tam dzieje.

Ewa 20 maja 2015 r.

Szkoda, że tak daleko.... ale jak tylko kupię bagażnik samochodwy na rower przybywam :)

Tomek 26 maja 2015 r.

Warmia i Mazury to piękne rejony Polski. Zazdroszczę wyprawy rowerowej właśnie tamtędy. Niestety sam mam bardzo daleko, ale może kiedyś wrzucę rower do bagażnika i pojadę tam samochodem ;)

Paulina 2 września 2015 r.

Piękne zdjęcia jak dla mnie jeszcze nie odkrytych rejonów Polski. Mazury i Warmię mam jeszcze w swoich podróżniczych planach. Podziwiam, że tyle podróży odbywacie na rowerach:)

tomasz 3 grudnia 2016 r.

Byłem na rowerze w Chwalęcinie ok 10 lat temu. Przygotowując wycieczkę natrafiłem w necie na info iż klucz od kościoła posiada gospodarz mieszkający vis a vis koscioła po drugiej strony drogi. Zapukałem... i faktycznie , córka gospodarza otworzyła nam wrota do świątyni i fachowo oprowadziła nas po zabytku nie szczędząc ciekawych informacji. Piękne wnętrze ,choć dość zaniedbane, ale uwielbiam właśnie takie schowane gdzieś na uboczu perełki tak jak odwiedzany też przez Ciebie klasztor w Krośnie k. Ornety będacy kopia słynnej Świętej Lipki

Dodaj komentarz