Euro 2012 w Gdańsku: Hiszpania - Irlandia

Ten dzień był skazany na bycie najciekawszym dniem podczas Euro 2012 w Gdańsku. Kibice Irlandii sprawili, że do Gdańska wróciły tradycyjne gdańskie biel z zielenią, a ulicami popłynęły alkohol i śpiew. I jeszcze coś, ale z sympatii dla irlandzkiego narodu to przemilczę ;)

Gdy Irlandczycy śpiewali "Shoes up for the boys in green" machając butami żałowałem, że mam w ręku aparat. Przyśpiewkę o tym, jak to Giovanni Trapattoni kiedyś był Włochem, a teraz jest już Irlandczykiem (z racji zasług dla irlandzkiego futbolu), następnego dnia nuciła nawet moja żona. Ale mistrzem była ekipa biało-zielonych spod kawiarni Capri. Tam stadionowe pieśni były śpiewane jak szanty, a przechodzących Hiszpanów wyzywano na wokalne pojedynki. To było prawdziwe święto zakochanych w drużynie, trenerze i ojczyźnie Irlandczyków. I nawet tradycyjnie głośni Hiszpanie z centralnego miejsca Długiej tego dnia ustąpili przed wokalnymi talentami Irlandczyków.

I jeszcze, zobaczycie, i Lechia da powody do takiej radości i świętowania, którego nie szczędzili sobie u nas wyspiarze! :)

Mapa trasy

Galeria

Wasze komentarze

Odezwij się, zostaw komentarz :-)

Adres jest tylko do naszej wiadomości i nie będzie prezentowany publicznie.

Aby obok wpisu pojawiło się Twoje zdjęcie, załóż konto w serwisie Gravatar.

Kategorie

Popularne strony